Przedsiębiorca skorzysta z prawa do błędu, ale...W 2020 r. przedsiębiorcy na mocy ustawy z 31 lipca 2019 r. o zmianie niektórych ustaw w celu ograniczenia obciążeń regulacyjnych, która znowelizowała prawo przedsiębiorców (dalej: ustawa nowelizacyjna), zyskali prawo do błędu. To nic innego jak zamiana grożącego im mandatu lub administracyjnej kary pieniężnej na zaledwie wezwanie do usunięcia naruszeń przepisów i ich skutków. Warunek? Musi to być pierwsze naruszenie i do tego popełnione w ciągu 12 miesięcy od podjęcia działalności gospodarczej. Jeśli będzie to drugie naruszenie, to kary i mandatu unikną jedynie ci, którzy naruszyli przepisy nie wcześniej niż po upływie 36 miesięcy od poprzedniego incydentu. Kiedy i w jakich sprawach można skorzystać z nowej instytucji, a kiedy nie, pokażemy na kilkunastu przykładach.Joanna Śliwińska•09 lutego 2020
Kiedy inwestor solidarnie z generalnym wykonawcą odpowiada za kaucję gwarancyjnąMagdalena Woźniak•09 lutego 2020
Składki do odprowadzenia tylko za realny biznesSam fakt bycia wpisanym do ewidencji przedsiębiorców nie oznacza jeszcze, że w rzeczywistości prowadzi się działalność. A jeśli nie, to nie trzeba płacić na ubezpieczenia społeczneMarzena Sosnowska•09 lutego 2020
Styczniowe zmiany w przepisach o BDO (tylko trochę) pozwolą odetchnąćDo końca czerwca pozwolono przedsiębiorcom prowadzić ewidencję odpadów w formie papierowej, ale finalnie muszą wprowadzić dane z tych dokumentów do elektronicznej bazy. Do tego samego terminu pozwolono im składać sprawozdania, ale i tak opłaty trzeba będzie wnieść jak dawniej, czyli już w marcuDominik Sołtysiak•09 lutego 2020
Wpisany do CEIDG nie zawsze jest przedsiębiorcą. A bez biznesu nie ma składekPatryk Słowik•09 lutego 2020
Ustawa przewlekłościowa do zmianyPostępowania objęte skargami bada się przede wszystkim pod kątem ewentualnego zawinienia sądu lub prokuratury i podejmowanych przez nie czynności. Dlatego przewlekłość stwierdza się najczęściej w sprawach, które trwają parę miesięcyAleksandra Rutkowska•09 lutego 2020
Suwerenność vs. rozpychanie traktatówAngażując się w spór o polskie sądy, instytucje unijne wypełniają treścią kolejną płaszczyznę integracji europejskiej. Dla TSUE to nic nowego – robi to od dawna i często naraża się przy tym na krytykęEmilia Świętochowska•09 lutego 2020
Kaganiec na raty, SN na jużPodpisana przez prezydenta nowelizacja ustaw sądowych to bardzo złe prawo. Ale problem leży w zupełnie innym miejscu, niż wskazują jej najzagorzalsi krytycyPatryk Słowik•09 lutego 2020
Wątpliwości to dowód na to, że myślimyJacek Ziobrowski: W moim rozumieniu sąd izbowy nie jest sądem krajowym, a zatem nie jest uprawniony do kierowania pytań do TSUESzymon Cydzik•09 lutego 2020
Stolice kontra nieugięta komisarzPomimo presji państw UE szanse na szybką reformę prawa konkurencyjności są niewielkieMagdalena Cedro•09 lutego 2020