Słowik: Bez kijka nie podchodźCoraz więcej samorządów tworzy budżety partycypacyjne. To bardzo dobra inicjatywa. W skrócie polega na tym, że część pieniędzy przeznaczanych na rozwój gminy nie jest wydawana zgodnie z wolą urzędników, lecz na podstawie pomysłów mieszkańców. Zgłaszają oni swoje idee, a potem ogół obywateli głosuje. Projekty, które uzyskają największe poparcie, są realizowane. Patryk Słowik•02 marca 2016
Budżet partycypacyjny: Urzędniczy mur i sprytny sposób na uzyskanie publicznych pieniędzyMieszkańcy mieli sami decydować, na co przeznaczyć część pieniędzy z miejskiej kasy. W efekcie ruchy miejskie mówią o oszustwach, eksperci o bezprawiu, a obywatele narzekają, że urzędnicy się z nikim nie liczą.Jakub Styczyński•17 lutego 2016