Bilans otwarcia nie może się różnić od bilansu zamknięcia. Ale czy zawsze?
W praktyce zdarzają się takie sytuacje i są uzasadnione np. zmianą polityki rachunkowości. Co jednak, gdy zawini system księgowy, jak to miało miejsce w Urzędzie Miasta Bydgoszczy, gdzie różnica między saldami początkowymi a końcowymi wyniosła przeszło 132 mln?