Autopromocja

UODO skontroluje przepisy o udostępnianiu bilingów służbom

inwigilacja teleinformatyczna, oprogramowanie szpiegujące
Do prezesa UODO wpłynęły skargi na przechowywanie przez operatorów danych telekomunikacyjnych.Shutterstock
3 czerwca 2025

Prezes UODO oceni, czy telekomy mają podstawę prawną do przechowywania billingów i danych lokalizacyjnych na potrzeby służb. Polskie przepisy nakazują operatorom retencje danych telekomunikacyjnych, co TSUE uznaje za naruszenie prawa UE.

Do prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych wpłynęły dwie pierwsze skargi aktywistów fundacji Panoptykon na operatorów telekomunikacyjnych. To kolejny etap działań, którymi fundacja chce dowieść, że polskie prawo nakazujące operatorom retencję danych telekomunikacyjnych jest niezgodne z przepisami unijnymi. Pierwszym krokiem były wnioski do czterech czołowych telekomów, w których aktywiści domagali się usunięcia swoich danych osobowych. Powołali się na RODO i przewidziane w tym akcie prawo do zapomnienia oraz bogate orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Już w 2014 r. luksemburski trybunał uchylił dyrektywę 2006/24/WE o retencji danych telekomunikacyjnych. Potem w kolejnych orzeczeniach wielokrotnie stwierdzał, że ogólny obowiązek retencji danych telekomunikacyjnych jest niezgodny z prawem UE (m.in. sprawy: 203/15, C-698/15, C-511/18 i C-512/18).

Służby wciąż z nielimitowanym dostępem do danych

W wielu krajach orzecznictwo TSUE skutkowało zmianami legislacyjnymi ograniczającymi czas czy zakres retencji danych. Polska od lat konsekwentnie ignoruje te wyroki. Choć ministrowie ds. Unii Europejskiej zarówno obecnego, jak i poprzedniego rządu sygnalizowali niezgodność polskiego prawa z unijnym, to nie podjęto żadnych działań legislacyjnych z tym związanych. Do obowiązującego od jesieni 2024 r. prawa komunikacji elektronicznej przeniesiono wcześniejsze regulacje, które zobowiązują telekomy do przechowywania przez rok billingów i danych lokalizacyjnych. Operatorzy muszą je udostępniać na każde żądanie 10 różnym służbom (najczęściej sięgają po nie policjanci i Straż Graniczna). Funkcjonariusze nie muszą nikomu wyjaśniać, po co potrzebne są im te dane – nie ruszając się zza swojego biurka, mogą sprawdzić, z kim rozmawiał dowolny abonent i gdzie w tym czasie przebywał.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.