W ustawie kominowej nie ma przepisów, które określałyby, jak powinni być wynagradzani szefowie firm, w których większościowym udziałowcem stał się Skarb Państwa. Spółka powinna porozumieć się jednak z kierownictwem w sprawie obniżenia płac lub wypowiedzieć umowy. O takim działaniu nie może jednak rozstrzygać Sąd Najwyższy.
Członek zarządu, który pełnił funkcję wiceprezesa, pracował w spółce, której kapitał mniejszościowy miał Skarb Państwa. W maju 2009 r. sytuacja się odwróciła. W efekcie automatycznie zaczęła obowiązywać ustawa z 3 marca 2000 r. o wynagrodzeniu osób kierujących niektórymi podmiotami prawnymi (Dz.U. z 2000 r. nr 26, poz. 306 z późn. zm.), określana jako ustawa kominowa.
Wiceprezes nie zgodził się, aby nagle jego zarobki zostały zredukowane do kwoty przewidzianej w ustawie, bo na jej podstawie mogły one maksymalnie wtedy wynosić ponad 13 tys. zł. Przed przejęciem zainteresowany zarabiał prawie 30 tys. zł miesięcznie. Spółka prowadziła z nim negocjacje w sprawie obniżenia wynagrodzenia, ale bezskutecznie. W efekcie w październiku zastosowała wypowiedzenie zmieniające i zaproponowała mu 12,5 tys. pensji. Członek zarządu nie zgodził się na nowe warunki. Umowa została z nim rozwiązana po upływie okresu wypowiedzenia.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.