Ustępującemu szefowi służby cywilnej Sławomirowi Brodzińskiemu przez ponad cztery lata nie udało się doprowadzić do uchwalenia żadnej z kilku planowanych nowelizacji ustaw dotyczących członków korpusu. Miała być zwiększona rekompensata dla pracowników za nadgodziny, elastyczny czas pracy, a także motywujący system wynagradzania. Wszystko skończyło się na obietnicach.
W ubiegłym tygodniu Sławomir Brodziński zrezygnował z funkcji szefa służby cywilnej. Cała jego dotychczasowa kariera była związana z administracją państwową i urzędnikami. Zdecydował, że będzie teraz zajmował się całkiem innymi sprawami. Został głównym geologiem kraju. Od tej pory skupi się na szukaniu gazu łupkowego.
Były szef w liście pożegnalnym do urzędników napisał, że zamierza opracować jeszcze raport „Służba Cywilna po 5 latach od uchwalenia ustawy o służbie cywilnej z 2008 r.”. Mają być tam zawarte m.in. sukcesy, jakie osiągnął od początku urzędowania. DGP postanowił wcześniej podsumować jego działalność na rzecz członków korpusu służby cywilnej.
Nowa ustawa i szef
W marcu 2009 r. roku weszła w życie nowa ustawa o służbie cywilnej (większość przepisów została przeniesiona z poprzedniej – pierwotnie rząd do konsultacji wysłał dużą nowelizację). Wraz z nowymi przepisami, miesiąc później premier powołał szefa urzędników dla całej administracji rządowej. Dotyczy to obecnie około 122 tys. osób należących do korpusu służby cywilnej.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.