Wzrost najniższej pensji to duży problem między innymi dla firm ochroniarskich i sprzątających. Związki zawodowe z kolei uważają, że ustawowe minimum powinno być wyższe.
Decyzja rządu o przyszłorocznej podwyżce minimalnej płacy na pewno ucieszyła 1,47 mln osób, którzy zarabiają najniższe wynagrodzenie. Ich pensje będą musiały wzrosnąć od 1 stycznia 2019 r. co najmniej o 7,1 proc. Ale nie wszyscy są zadowoleni z przyjętej wysokości ustawowego minimum. Firmy realizujące usługi niskopłatne znów będą miały problem z realizacją zawartych już kontraktów długoterminowych. Osoby wykonujące prace proste muszą liczyć się z redukcjami etatów. Z kolei związkowcy uważają, że sytuacja gospodarcza uzasadnia wyższą podwyżkę.
Jedni: Za dużo
W przyszłym roku minimalne, miesięczne wynagrodzenie pracownika ma wynieść 2250 zł (o 150 zł więcej niż w tym roku). Dla wielu przedsiębiorców istotniejsze znaczenie ma jednak to, że proporcjonalnie wzrośnie też najniższa stawka godzinowa dla zleceniobiorców i samozatrudnionych (z 13,70 zł do 14,70 zł).
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.