Autopromocja

Państwo nie radzi sobie z bezrobociem. Samorządy muszą same tworzyć miejsca pracy

Liczba bezrobotnych na jedną ofertę pracy
Liczba bezrobotnych na jedną ofertę pracyDGP
14 listopada 2012

W powiecie bieruńsko-lędzińskim bezrobocie spadło do 5,8 proc., niewiele więcej niż w Warszawie. Inni mają ciekawe pomysły, ale nie przekładają się one jeszcze na wyniki.

Organizacja robót publicznych, szkoleń zawodowych czy staży dla absolwentów to za mało, żeby wygrać z bezrobociem. Dlatego część samorządów zakłada nowe strefy ekonomiczne, inwestuje w infrastrukturę i ekspresowo kończy plany zagospodarowania przestrzennego, żeby przyciągnąć inwestorów. Inne tworzą sztaby szybkiego reagowania, które mają zapobiec zwiększeniu się rzeszy bezrobotnych. Samorządy same zabrały się do walki o nowe miejsca pracy.

1046709-pracaiplaca.jpg
Zatrudnienie i pensje spadają już trzeci miesiąc z rzędu

Pierwszy sztab szybkiego reagowania powstał w powiecie bieruńsko-lędzińskim na Śląsku. Powołano tam zespół, który zajął się monitorowaniem sytuacji w regionie. W jego skład weszli urzędnicy i lokalni przedsiębiorcy, przedstawiciele oświaty i naukowcy z Instytutu Nauk Ekonomicznych i Społecznych w Katowicach. Pracują nad strategią zdobycia dodatkowych euro z UE na walkę z bezrobociem. Co kilka tygodni prowadzone są burze mózgów: przedsiębiorcy mówią, jakich pracowników szukają albo będą szukać w najbliższym czasie. Inni sygnalizują zmniejszenie lub przestawienie produkcji. To jest sygnałem, że urzędnicy PUP powinni aktywniej zabiegać o nowe oferty pracy, a szkoły modyfikować profile nauczania. Już wiadomo np., że w Zespole Szkół w Będzinie ruszy w przyszłym roku klasa kształcąca fachowców dla firmy Wentech, która robi urządzenia klimatyzacyjne dla pobliskich kopalń.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.