Autopromocja

Zmiany w urlopach rodzicielskich ułatwią unikanie zwolnień

dziecko, matka, macierzyństwo
16-tygodniowy urlop i przysługująca w jego trakcie ochrona dają szansę na uniknięcie zwolnieniaShutterStock
17 grudnia 2015

- Firmy mogą mieć problemy z organizacją pracy w związku z nowymi uprawnieniami rodziców - mówi Katarzyna Dobkowska, radca prawny i partner w kancelarii Raczkowski Paruch.

Pracodawcy obawiają się, że może to negatywnie wpłynąć na organizację pracy i zapewnienie jej prawidłowego toku. Wydłużony zostanie termin na złożenie wniosku o udzielenie wolnego na opiekę, ale nieznacznie – z 14 do 21 dni. Oznacza to, że o dłuższej nieobecności pracownika firma dowie się tylko trzy tygodnie wcześniej.

W firmach, których sytuacja finansowa jest niepewna, zatrudnieni rzeczywiście mogą celowo pozostawiać część urlopu rodzicielskiego do wykorzystania w późniejszym terminie, np. w momencie, gdy uznają, że z powodu problemów ekonomicznych pracodawcy mogą utracić etat. 16-tygodniowy urlop i przysługująca w jego trakcie ochrona dają szansę na uniknięcie tego.

Regulacje uzależniające wykorzystanie urlopu rodzicielskiego od pozostawania w zatrudnieniu w firmie, w której rodzic pracował w momencie narodzin dziecka, miałyby dyskryminacyjny charakter. Można jednak przewidywać, że informację o wymiarze wykorzystanego urlopu rodzicielskiego trzeba będzie zamieszczać w świadectwie pracy. Nowy pracodawca będzie zatem wiedział, czy przyjmowana osoba ma prawo do urlopu rodzicielskiego, czy też nie. Oczywiście można zadać pytanie, czy firmy będą zwracać na to uwagę. Sądzę, że nawet jeśli początkowo nie będzie to mieć dla nich znaczenia, zmienią zdanie, jeżeli zatrudnią osobę, która po kilku dniach złoży wniosek o udzielenie np. 8 lub 16 tygodni urlopu. Trzeba się więc liczyć z tym, że nowe przepisy mogą utrudnić sytuację kobiet na rynku pracy, bo to one wciąż zdecydowanie częściej korzystają z urlopów na opiekę nad dzieckiem.

Nowością jest proporcjonalnie wydłużanie urlopu w razie łączenia go z pracą na część etatu, co oznacza też, że wydłuży się w takim przypadku okres ochrony rodzica przed zwolnieniem.

Natomiast już teraz pracodawca może odmówić zgody na łączenie pracy z urlopem. Stawia go to w uprzywilejowanej pozycji, bo organizacja lub rodzaj pracy to pojęcia nieostre, więc w praktyce każda – w miarę obiektywna – przyczyna będzie uzasadniała odmowę zgody w omawianej kwestii. Dla przykładu, jeśli ktoś pełni funkcję menedżerską, to trudno oczekiwać, aby osoba taka mogła świadczyć obowiązki tylko np. na pół etatu. W przypadku szeregowych pracowników taka przesłanka może nie wystarczyć, bo przecież np. sprzedawcę czy montera może zastępować inny pracownik wykonujący podobne lub te same zadania. Ale w takich sytuacjach uzasadnieniem odmowy może być organizacja pracy, bo firma ma prawo organizować ją w sposób zapewniający uzyskiwanie optymalnych wyników.

Kodeks pracy nie przewiduje konkretnie określonego roszczenia, z jakim pracownik mógłby w takiej sytuacji wystąpić do sądu. Wydaje się jednak, że można w takim przypadku stosować art. 189 k.p.c., czyli żądać ustalenia przez sąd istnienia lub nieistnienia prawa lub treści stosunku prawnego. Na tej podstawie ustalane jest np. istnienie stosunku pracy, jeśli powództwo takie złoży osoba zatrudniona bez żadnej umowy (na czarno) lub na podstawie kontraktu cywilnoprawnego. Pracownik, powołując się na ten przepis, może więc domagać się umożliwienia mu pracy na pół etatu i łączenia jej z urlopem rodzicielskim. Chodzi w tym przypadku o stosunkowo długi okres – maksymalnie 64 tygodnie. Można zatem wyobrazić sobie, że sąd w tym czasie wyda prawomocny wyrok i nakaże pracodawcy zatrudnienie rodzica w niepełnym wymiarze czasu pracy. Innego ryzyka – np. konieczności zapłaty odszkodowania – pracodawca nie ponosi.

To rozwiązanie może powodować problemy, bo kodeks pracy nie określa dokładnie kręgu członków rodziny, którzy mogliby skorzystać z urlopu w zastępstwie matki. Nie precyzuje tego także art. 29 ust. 5 ustawy o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego, do którego nowelizacja odsyła. Można w związku z tym posiłkować się wynikającą z przepisów ubezpieczeniowych definicją członka rodziny sprecyzowaną na potrzeby ustalania prawa do zasiłku opiekuńczego, która obejmuje m.in. rodziców, macochę, teściów, dziadków, dzieci, wnuki i rodzeństwo.

Przepisy wykonawcze do ustawy powinny przewidywać, że pracodawca ma otrzymać informację, z której jasno będzie wynikało, że inna osoba nie korzysta z urlopu w zastępstwie matki dziecka. Takie rozwiązanie stosuje się już w przypadku ojca i matki dziecka, bo mogą oni wymiennie korzystać z poszczególnych urlopów. Wątpliwości w omawianym zakresie jest jednak więcej. Na przykład warto zadać pytanie o wysokość zasiłku macierzyńskiego dla członka rodziny – czy ma być ona zależna od wysokości zasiłku pobieranego dotychczas przez matkę dziecka, czy też od składek na ubezpieczenie chorobowe samego członka rodziny? Wydaje się, że prawidłowa jest ta druga teza, ale dopóki praktyka nie rozstrzygnie tych zagadnień, nowe przepisy będą budzić wątpliwości. 

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.