Autopromocja

Pracownik na L-4, nawet gdy nie musi leżeć, nie może robić wszystkiego

Zwolnienie lekarskie
Zwolnienie lekarskieShutterStock
28 czerwca 2017

Adnotacja lekarza, iż chory „może chodzić”, nie uprawnia pracownika do prowadzenia normalnego trybu życia, a jedynie do wykonywania czynności niezbędnych do normalnego funkcjonowania.

Mężczyzna był zatrudniony w firmie na umowę o pracę na stanowisku koordynatora projektu inwestycyjnego. Został jednak zwolniony dyscyplinarnie z uwagi na ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych, polegające na umyślnym wykorzystaniu czterodniowego zwolnienia lekarskiego niezgodnie z jego celem. W tym czasie pomagał bowiem swojej żonie w prowadzeniu działalności gospodarczej – robił zakupy i dostarczał towar do sklepu, który ona prowadzi. Jak sam podkreślał, były to normalne czynności, które wykonywał codziennie. Jednak w ocenie firmy, jego zachowanie było lekceważeniem pracodawcy i powierzonych mu obowiązków.

Mężczyzna nie zgodził się jednak z takim podejściem. Dlatego postanowił wnieść pozew przeciwko swojemu byłemu pracodawcy o przywrócenie do pracy. W jego ocenie przyczyna zwolnienia nie była konkretna i rzeczywista. Przyznał, że co prawda przebywał na zwolnieniu lekarskim i wykonywał wskazane czynności, jednak lekarz nie zakazał mu chodzenia.

Sąd I instancji przyznał rację powodowi i przywrócił go do pracy.

W uzasadnieniu wskazał, iż wykonywanie przez pracownika w trakcie zwolnienia lekarskiego innej działalności, może być kwalifikowane jako naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych jedynie wówczas, gdy swoim postępowaniem przekreśla on cel udzielonego mu zwolnienia – czyli odzyskanie zdolności do pracy. Jeżeli natomiast podejmowane czynności nie są sprzeczne z zaleceniami lekarskimi, to o pogwałceniu zobowiązań wobec pracodawcy nie może być mowy.

Sąd zwrócił też uwagę, że powód nie był w sklepie zatrudniony, z kolei czynności wykonywane w ramach rodzinnej pomocy, nie mogą zostać zakwalifikowane jako świadczenie pracy.

Apelację wniósł pracodawca. Sąd Okręgowy w Gliwicach uznał, że jest ona uzasadniona.

Podkreślił, że sam fakt, iż mężczyzna wrócił do pracy po zakończeniu pobierania zasiłku chorobowego, nie świadczy o tym, iż odzyskał on zdrowie i tym samym zrealizował cel zwolnienia.

Zwrócił jednocześnie uwagę, że adnotacja lekarza, iż chory „może chodzić”, nie uprawnia pracownika do prowadzenia normalnego trybu życia, bo byłoby to sprzeczne z etosem pracy, celem zwolnienia, a także nielojalne wobec pracodawcy. W ocenie SO, może on wykonywać jedynie czynności niezbędne do normalnego funkcjonowania i zabezpieczenia podstawowych potrzeb życiowych. Zdaniem sądu zachowania powoda, którego celem była pomoc żonie w prowadzeniu działalności gospodarczej, nie można do takich zaliczyć. W związku z powyższym uznał, że mężczyzna naruszył dobro i interes pracodawcy.

Wyrok Sądu Okręgowego w Gliwicach z 3 marca 2017 r., sygn. akt VIII Pa 174/16.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.