Polska obok Niemiec jest liderem w UE w zakresie usług transgranicznych wymagających delegowania, czyli czasowej obecności pracowników w innym państwie UE. Polscy specjaliści realizują projekty przemysłowe, energetyczne, opiekuńcze, logistyczne i budowlane. Według GUS w 2024 r. eksport usług przyniósł niemal 54 mld zł, w tym 32 mld zł z UE (wzrost o 28 proc. r/r). Jak alarmuje Koalicja Polskich Eksporterów Usług, w tym roku to tempo wzrostu jest zagrożone. A to dlatego, że od czerwca 2025 r., czyli od momentu wejścia w życie ustawy z 20 marca 2025 r. o warunkach dopuszczalności powierzania pracy cudzoziemcom na terytorium RP (Dz.U. 2025 r. poz. 621), praktyka urzędów blokuje realizację kontraktów w UE.
– Uniemożliwia firmom zatrudnienie pracowników, jeśli ci nie mają obywatelstwa UE, mimo że stanowią oni aż 23,4 proc. pracowników delegowanych przez polskie firmy w ramach europejskiej swobody świadczenia usług – podkreśla Joanna Robaszkiewicz z biura prasowego Koalicji Polskich Eksporterów Usług (KPEU).
W praktyce oznacza to długie kolejki w konsulatach, brak wiz i zezwoleń oraz problemy z ich przedłużaniem, co destabilizuje realizowane kontrakty.
Jak tłumaczy Joanna Robaszkiewicz, powodem kłopotów jest błędna interpretacja art. 2 ustawy, w którym mowa o powierzaniu pracy cudzoziemcowi. Zgodnie z nim ma to miejsce w celu wykonywania pracy na terytorium Polski na podstawie stosunku pracy, stosunku służbowego, umowy o pracę nakładczą lub na postawie umów cywilnoprawnych.
Problem w tym, jak sygnalizują eksperci, że urzędnicy stosują przepis wprost, czyli odmawiają wiz i zezwoleń cudzoziemcom, którzy, choć są zatrudniani przez firmę w Polsce, to w celu delegowania ich do realizacji kontraktu na jej rzecz, ale w innym kraju UE. Tymczasem to sprzeczne z przepisami UE dotyczącymi świadczenia usług, a także strategią migracyjną przyjętą przez polski rząd.
Dlatego są już przykłady firm, które muszą odmawiać kontraktów i płacić kary umowne przez to, że nie są w stanie wysłać ustalonego kompletu specjalistów do ich realizacji w innym kraju UE. Jak alarmuje jeden z przedsiębiorców zrzeszonych w KPEU, nowe przepisy uniemożliwiają w praktyce konkurowanie z firmami z Litwy, Niemiec, Hiszpanii czy ze Słowenii. Urzędy tych krajów nie tworzą bowiem barier utrudniających działalność.
– W takiej sytuacji nie mamy żadnych szans w rywalizacji z konkurencją z innych państw UE. Odbiera się nam prawo do uczciwej konkurencji – dodaje.
Potwierdza to mecenas Lidia Mailliet-Woźniak z kancelarii LMW AVOCAT, doradzająca firmom prowadzącym działalność we Francji i delegującym do tego kraju pracowników.
– Polskie firmy realizujące projekty we Francji mają dziś mniejsze możliwości niż konkurenci z innych krajów UE, którzy mogą swobodnie zatrudniać specjalistów z całego świata. To osłabia nas już na etapie składania ofert – mówi i podkreśla, że na napięcia związane z praktyką urzędów nakładają się też procesy regulacyjne w Polsce i w UE oraz wdrożenia systemów, które mogą wpływać na mobilność pracowników i koszty administracyjne.
– Wśród nowych inicjatyw legislacyjnych z pewnością jedną z najważniejszych są toczące się konsultacje społeczne w sprawie Quality Jobs Act. Ma on ograniczyć liczbę podwykonawców w łańcuchu dostaw w dużych inwestycjach. To potencjalnie niebezpieczny projekt dla polskich eksporterów usług, gdyż nasze firmy często działają w innych krajach UE właśnie jako podwykonawcy – tłumaczy dr Marcin Kiełbasa, radca prawny ELMI.
W kraju dodatkową niepewność generują prace nad uporządkowaniem pojęcia outsourcingu oraz kolejne zmiany dotyczące legalizacji pobytu i pracy cudzoziemców. Z perspektywy firm istotne jest także to, jak zostaną wygaszone rozwiązania ze specustawy ukraińskiej, ponieważ znaczna część kadr w wielu przedsiębiorstwach to obywatele Ukrainy.
W związku z tym przedsiębiorcy liczą na reakcję i pomoc rządu. Jak mówią, bez zmiany sytuacji czeka nas fala upadłości w sektorze, a co za tym idzie – utrata miliardów złotych przez polską gospodarkę.
Proponują przygotowanie wiążących wytycznych dla urzędników, zgodnie z którymi przepis o wykonywaniu pracy na terytorium Polski będzie rozumiany także jako czasowe wykonywanie pracy na terytorium innego państwa członkowskiego UE, Europejskiego Obszaru Gospodarczego lub Konfederacji Szwajcarskiej przez cudzoziemca zatrudnionego przez podmiot prowadzący działalność w Polsce i delegujący tego cudzoziemca w ramach swobody świadczenia usług, o której mowa w art. 56 TFUE. ©℗