Projekt rozporządzenia z 15 stycznia 2026 r. w sprawie wykazu określającego grupy zawodów, w których występują niedobory kadrowe, od samego początku budzi obawy przedsiębiorców. Ich zdaniem w praktyce będzie nieużyteczny, bo nie obejmuje wszystkich profesji z realnymi brakami kadrowymi.
Kryteria selekcji
– Problemem są kryteria, na podstawie których stworzono listę. Budzą zastrzeżenia przede wszystkim pod względem zgodności z art. 29 ustawy o warunkach dopuszczalności powierzania pracy cudzoziemcom na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej – tłumaczy Joanna Torbé-Jacko, adwokatka i ekspertka Business Centre Club ds. prawa pracy i ubezpieczeń społecznych. Przepis ten, jak dodaje, wskazuje, że wykaz zawodów powinien być tworzony na podstawie badań, analiz i ocen dotyczących potrzeb krajowego rynku pracy, w tym w szczególności monitoringu zawodów deficytowych i nadwyżkowych prowadzonego na poziomie krajowym we współpracy z wojewódzkimi i powiatowymi urzędami pracy.
Tymczasem, jak zauważają pracodawcy, lista powstała na podstawie zestawu zamkniętych, formalnych kryteriów ilościowych, które w praktyce determinują ostateczny zakres wykazu.
Eksperci Konfederacji Lewiatan zwracają uwagę na to, że podstawą do utworzenia listy były bowiem zawody ujęte w Klasyfikacji Zawodów i Specjalności na potrzeby rynku pracy (KSiZ), które były wykazane w Barometrze zawodów jako deficytowe jedynie dla całego kraju.
Do tego, jak dodaje Związek Pracodawców BCC, wzięto pod uwagę liczbę bezrobotnych zarejestrowanych w I półroczu 2025 r. przypadających na jedną ofertę pracy zgłoszoną do PUP w danym zawodzie w tym samym okresie, która była mniejsza niż pięć, liczbę bezrobotnych zarejestrowanych w danym zawodzie w I półroczu 2025 r., która była niższa niż 5 tys., oraz liczbę dokumentów legalizujących pracę cudzoziemca wydanych w I półroczu 2025 r., która była większa niż 1 tys.
Zdaniem Joanny Torbé-Jacko sztywne parametry sprawiają, że decyzja ma charakter automatyczny, a nie analityczny, i eliminuje zawody niespełniające arbitralnych progów.
Pominięte zawody
W rezultacie na liście nie ujęto zawodów, w których pracodawcy nie mogą pozyskać pracowników. A to tylko dlatego, że pominięto zawody, które choć nie są klasyfikowane jako deficytowe ogólnokrajowo, to w praktyce wykazują znaczące niedobory kadrowe w wielu regionach.
O jakich zawodach mowa? Na przykład o ślusarzach, wskazanych jako zawód deficytowy w pięciu województwach w prognozie na 2026 r., magazynierach, mechanikach pojazdów samochodowych, pracownikach ds. rachunkowości i księgowości wymienionych w dziewięciu województwach, samodzielnych księgowych wskazanych w 13 województwach, nauczycielach kształcenia zawodowego i szkół specjalnych, na braki których wskazują firmy w 14 województwach, czy operatorach sprzętu do robót ziemnych i urządzeń uważanych za deficytowych w 15 regionach kraju. Poza tym zastosowanie restrykcyjnych kryteriów selekcji skutkuje pominięciem zawodów, w których występują realne trudności rekrutacyjne. Chodzi o lakierników przemysłowych, technologów żywności i żywienia czy pozostałych operatorów maszyn i urządzeń do produkcji i przetwórstwa metali.
Ponadto, jak zauważa BCC, zastosowane kryteria nie odzwierciedlają aktualnych trendów na rynku pracy. Pomijają też rozwój sztucznej inteligencji i rosnące zapotrzebowanie na specjalistów IT, w tym analityków, programistów, ekspertów chmury i AI. Według organizacji również w związku z przyspieszającym rozwojem technologicznym zasadne byłoby zawrzeć w omawianym wykazie specjalistów cyberbezpieczeństwa, ponieważ zapotrzebowanie na ich pracę także będzie rosnąć. BCC wskazuje też na potrzebę relokowania kadry zarządzającej projektami technologicznymi między oddziałami firm.
Spór o regionalizację
Dlatego BCC apeluje o wprowadzenie regionalizacji wykazu albo przynajmniej mechanizmu pozwalającego na uwzględnienie zawodów deficytowych w skali ponadlokalnej, lecz niekoniecznie ogólnokrajowej. Zwraca też uwagę na to, że rynek pracy ma charakter dynamiczny i podlega ciągłym zmianom wynikającym zarówno z procesów gospodarczych, jak i czynników demograficznych. Z tego względu regulacja określająca wykaz zawodów deficytowych powinna przewidywać mechanizm systematycznej weryfikacji jego aktualności. Organizacja postuluje wprowadzenie mechanizmu co najmniej corocznej weryfikacji i aktualizacji wykazu.
MRPiPS informuje natomiast, że aktualnie nie jest planowane regionalizowanie procedowanego rozporządzenia w sprawie wykazu określającego grupy zawodów, w których występują niedobory kadrowe. Zaznacza, że co roku urzędy pracy prowadzą jakościowe badanie pt. „Barometr zawodów”, w ramach którego na podstawie wiedzy eksperckiej są tworzone wykazy zawodów deficytowych, nadwyżkowych i zrównoważonych na poziomie powiatów, a następnie dane te służą do przygotowania zapotrzebowania na zawody dla województw i kraju. W procedowanym rozporządzeniu wskazano więc zawody deficytowe na poziomie kraju.
– Przepisy zawarte w ustawie z 20 marca 2025 r. o warunkach dopuszczalności powierzania pracy cudzoziemcom na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej umożliwiają natomiast poszczególnym powiatom podjęcie decyzji, w jakich branżach należy ograniczyć możliwość powierzania pracy cudzoziemcom na terenie danego powiatu i w jakim okresie. Od 1 czerwca 2025 r. żaden starosta jednak z tej procedury nie skorzystał – słyszymy w biurze prasowym resortu pracy. ©℗