Autopromocja

Coraz dłużej trzeba czekać na wyrok Krajowej Izby Odwoławczej

Budowa drogi
Od rozstrzygnięcia sporu przetargowego przez KIO zależy, kiedy ruszy inwestycja.Shutterstock
13 sierpnia 2025

Nawet półtora miesiąca trzeba dziś czekać na rozstrzygnięcie odwołania wniesionego do KIO w sprawie postępowania o zamówienie publiczne. To efekt dużego wzrostu liczby sporów przetargowych. Najdłużej zajmuje przekazanie odwołania przez UZP.

Cały system zamówień publicznych został skonstruowany w taki sposób, by przetargi trwały jak najkrócej. Temu celowi podporządkowano też procedurę rozpoznawania odwołań przez Krajową Izbę Odwoławczą. Wynikający z ustawy instrukcyjny termin na rozstrzygnięcie sprawy wynosi 15 dni. Jeszcze w 2023 r. na wyrok oczekiwało się średnio nawet o dzień krócej. W 2024 r. czas ten wydłużył się do 20 dni. W lipcu tego roku na wyznaczenie pierwszego posiedzenia trzeba było już czekać 36 dni. Wyroki zaś często zapadają jeszcze później.

– To poważny problem dla zamawiających, ale i całego systemu zamówień publicznych. Organizator przetargu rezerwuje zazwyczaj 12–18 dni dodatkowych na ewentualne rozstrzygnięcie odwołania, tymczasem okazuje się, że powinien liczyć się nawet z trzy razy dłuższym terminem. Rozbija to plany zakupowe, opóźnia też realizację samych inwestycji – zauważa Piotr Trębicki, radca prawny i wspólnik w kancelarii Trębicki Hołowińska.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.