Szpitale publiczne, wnosząc całkowicie bezpodstawne sprzeciwy wobec nakazów zapłaty, same zwiększają koszty sądowe, dlatego nie mogą liczyć na zwolnienie z nich przez sąd. „Stosowana praktyka skarżenia orzeczeń zapadłych przeciwko pozwanemu skutkuje powiększeniem jego zobowiązań” – podkreślił Sąd Okręgowy w Łodzi w uzasadnieniu niedawnego orzeczenia.
Zła sytuacja finansowa szpitali jest powszechnie znana. Powszechne są również opóźnienia w płatnościach za umowy realizowane na ich rzecz, w tym za zamówienia publiczne. Regułą są też odwołania od wystawianych nakazów zapłaty. Sprawy te szpitale masowo przegrywają, co w praktyce oznacza nie tylko konieczność uregulowania zadłużenia wraz z odsetkami, ale również obowiązek pokrycia kosztów postępowań sądowych. Także wynagrodzenia pełnomocników strony przeciwnej.
Zła sytuacja finansowa szpitali
Publiczna służba zdrowia często wnosi o zwolnienie jej z konieczności pokrycia kosztów sądowych w związku z przegraniem sprawy. Argument jest zazwyczaj ten sam – zła sytuacja finansowa wynikająca m.in. z opóźnień po stronie Narodowego Funduszu Zdrowia. Część sądów uwzględnia tę argumentację, uznając, że obciążanie szpitali kosztami sądowymi jeszcze bardziej przyczyni się do pogorszenia ich sytuacji finansowej. Niektóre uznają jednak, że brak środków nie może być podstawą do zwolnienia z kosztów. Wyjątkowo stanowczo w ostatnim czasie wypowiada się w tej sprawie SO w Łodzi.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.