Autopromocja

Zmowy kadrowe coraz droższe – firmy płacą za układy pracowników z działów HR

nowy system hr wdrażanie zmiany zarządzanie zasobami ludzkimi
Pracownicy HR powinni wiedzieć, że nawet krótkie sformułowanie typu: „u nas w tym roku planujemy raczej nie ruszać premii kwartalnych” przekazane nieopatrznie konkurentowi, może zostać uznane za antykonkurencyjną wymianę informacji.Shutterstock
17 czerwca 2025

Adwokat Krzysztof Witek: Porozumienie Glovo i Delivery Hero, na mocy którego te firmy miały nie podbierać sobie pracowników, wystarczyło, by Komisja Europejska nałożyła na nie wielomilionowe kary. W Polsce UOKiK także prowadzi własne dochodzenia w sprawie niedozwolonej współpracy przy zatrudnianiu. A ograniczanie mobilności pracowników może naruszać prawo konkurencji

Co konkretnie wykazało postępowanie Komisji Europejskiej w sprawie Glovo i Delivery Hero?

Krzysztof Witek, adwokat kancelaria Schoenherr Attorneys at Law
Zmowy rekrutacyjne to dziś realne ryzyko dla firm.

KE uznała, że mamy do czynienia z tzw. zmową typu no-poaching, czyli zakazanym porozumieniem antykonkurencyjnym, które narusza fundamentalną zasadę wolności zatrudnienia. Zostało ono zawarte przez dwie firmy, działające na rynku cyfrowych platform dostaw jedzenia przy okazji nabycia przez Delivery Hero mniejszościowych udziałów w Glovo. Co ciekawe, KE stwierdziła, że objęcie przez Delivery Hero tych udziałów ułatwiło naruszenie prawa. Według niej, pozwoliło to na pozyskiwanie i wymianę informacji, które wzmocniły porozumienie naruszające konkurencję. Pamiętajmy, że Komisja nie uznaje takich powiązań kapitałowych za nielegalne. Wskazała jednak, że w przypadku ich istnienia należy zachować dużą ostrożność ze względu na ryzyka antymonopolowe. To, nawiasem mówiąc, również sygnał dla prawników zajmujących się transakcjami dotyczącymi przejmowania spółek. Bardzo często bowiem takim umowom towarzyszą porozumienia regulujące zakazy zatrudniania pracowników drugiej strony.

Czy w tej sprawie rzeczywiście doszło do zatrzymania rekrutacji, czy chodziło tylko o potencjalne ryzyko dla konkurencji?

Nie trzeba czekać, aż skutki takiego porozumienia się zmaterializują. Już samo jego zawarcie narusza prawo. Porozumienia zakazane ze względu na cel (a takim jest no-poaching) są traktowane jako naruszające konkurencję z samej swojej istoty. To oznacza, że organy ochrony konkurencji nie muszą nawet wykazywać, że pracowników faktycznie nie zatrudniano – wystarczy, że strony ustaliły, że będą powstrzymywać się od rekrutacji.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.