Polacy nigdy nie byli w czołówce, jeśli chodzi o szczepienie się przeciwko grypie. Specjaliści zastanawiali się, dlaczego. Jedną z przeszkód miała być dostępność. Jednak wprowadzenie dla niektórych grup pacjentów całkowitej refundacji, a dla innych częściowej, nie poprawiło wyszczepialności. Okazuje się, że zabrakło rozwiązań systemowych, które sprawiają, że zwyczajnie łatwiej jest się zaszczepić.
Tę "logistykę" istotnie poprawiła możliwość zaszczepienia się w aptece. Jak mówił w podcaście Stan Zdrowia dr n. farm. Mikołaj Konstanty, prezydent Grupy Farmaceutycznej Unii Europejskiej, wiceprezes Naczelnej Rady Aptekarskiej wyszczepialność przeciwko grypie wśród osób dorosłych wzrosła o 25 proc. w ostatnim sezonie infekcyjnym w stosunku do poprzedniego. Najczęściej szczepili się seniorzy.
Szczepienie w aptece
- Ten sezon infekcyjny był inny niż poprzednie. Zarówno lekarze, jak i farmaceuci, jak i osoby, które zajmują się kreowaniem polityki zdrowotnej już od pewnego czasu, wskazując rozwiązania, które mamy w Unii Europejskiej, sygnalizowali, że apteki wzorem innych krajów stają się małymi centrami zdrowia.
Powinniśmy też wreszcie postawić na profilaktykę, dlatego że w wielu punktach ta medycyna naprawcza dochodzi już do miejsca, które jest kosztowo trudne dla systemu. Rozwiązanie, które wprowadzono do polskich aptek kilka sezonów temu, czyli możliwość wprowadzenia aptecznych punktów szczepień, w których mówimy o immunoprofilaktyce, jest rzeczywiście znamienite i bardzo pozytywnie wpłynęło na wynik szczepień w ostatnim sezonie – mówił dr Mikołaj Konstatnty.
Jego zdaniem, apteczne punkty szczepień w Polsce to coś, co może być wzorem dla innych krajów europejskich. Przykład rozwiazania, z którego mogą korzystać inni.
- To właśnie w naszym kraju dla osób dorosłych dedykowane jest 26 różnych szczepień ochronnych, które można wykonać w aptecznych punktach szczepień. Co więcej, liczba tych punktów wzrosła diametralnie, dlatego że w tym sezonie mieliśmy ich powyżej 2300, co jest tendencją wzrostową. Co więcej, zmieniliśmy również sposób obsługi pacjenta i dostarczenia mu serwisu, dlatego że od wielu lat mówiliśmy, zmieniając w taki patchworkowy system nasze regulacje prawne, że apteki powinny stać się małymi centrami zdrowia i w czasie jednej wizyty pacjent powinien otrzymać wszystko, aby ta wizyta po decyzji mogła być komplementarna. Doszliśmy do sytuacji, kiedy podczas jednej konsultacji w aptece, która prowadzi apteczny punkt szczepień, pacjent otrzymuje kwalifikacje, receptę farmaceutyczną refundowaną na szczepionkę oraz świadczenie podania – wyjaśniał dr Mikołaj Konstanty.
Apteka rozwiązaniem dla seniorów
Prof. dr hab. med. n. med. Ernest Kuchar, kierownik Kliniki Pediatrii z Oddziałem Obserwacyjnym Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego podkreślał, że na łamaniu przez apteki barier logistycznych bardzo skorzystali seniorzy. - Pamiętam jak w kwestii umawiania na szczepienia specjaliści proponowali, żeby korzystać z IKP lub rejestracji telefonicznej. Niestety ludzie starsi niedowidzący, którzy nie korzystają z internetu czy niedosłyszą nie mogliby skorzystać. Z drugiej strony tymi osobami często zajmują się np. dzieci. Żeby zaszczepić się w przychodni często potrzeba kilku wizyt. To trudne logistycznie dla opiekuna osób starszych czy dla nich samych. Szczepienia w aptece rozwiązują ten problem – mówił prof. Ernest Kuchar.
Szczepienia nie tylko przeciwko grypie
Oczywiście w aptecznych punktach szczepień możemy zaszczepić się nie tylko przeciwko grypie. Są to już punkty całoroczne. Wiele z tych szczepień jest refundowanych przez NFZ, więc zniesiona została zarówno bariera finansowa jak i logistyczna. W aptekach realizowane są również szczepienia podróżnych.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu