Autopromocja

PKP drży przed Deutsche Bahn i Trenitalią. Przewoźnik chce otwarcia rynku dopiero w 2024 roku

Pociąg Pendolino
Pięć lat. Tyle czasu chcą polskie koleje, by przygotować się na walkę z przewoźnikami z EuropyMedia
25 czerwca 2013

Bruksela chce, żeby od 2019 r. rynek pasażerski został całkowicie otwarty: każdy przewoźnik z państwa członkowskiego zyskałby prawo do startu w przetargu na świadczenie usług w dowolnym innym kraju UE. Za datą 2019 r. lobbują koleje nastawione na ekspansję, np. Deutsche Bahn i Trenitalia. W interesie PKP jest zaś odwlekanie tego terminu. I dlatego grupa wysłała do Brukseli przedstawiciela, który ma reprezentować grupę w konsultacjach na forum Parlamentu Europejskiego w sprawie czwartego pakietu kolejowego.

– Liberalizacja musi być powiązana z wyrównywaniem warunków konkurencyjnych kolei w krajach członkowskich. Przewoźnicy PKP muszą zabiegać o szansę na wykorzystanie środków unijnych z perspektywy finansowej 2014–2020 z uwzględnieniem zasady rozliczenia się z dotacji do 2023 r. – mówi Tomasz Lachowicz, przedstawiciel PKP w Brukseli.

To znaczy, że PKP chciałyby otwarcia rynku najwcześniej w 2024 r., bo wtedy zarówno przewoźnicy z tej grupy, jak i koleje samorządowe będą lepiej przygotowani do walki konkurencyjnej. Podczas prezentacji pociągu Pendolino w fabryce pod Turynem tydzień temu wiceminister transportu Andrzej Massel stwierdził, że tylko dzięki takiemu taborowi PKP Intercity będą w stanie w przyszłości konkurować na ościennych rynkach.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.