- Ci z lokatorów, którzy zostali już eksmitowani, mogą już tylko dochodzić od Skarbu Państwa odszkodowania za poniesioną szkodę lub zadośćuczynienia za wyrządzoną im krzywdę. Decyzja, co oczywiste, stanie się podstawą wpisów w księdze wieczystej - mówi w rozmowie z DGP Agata Legat, radca prawny, Kancelaria Prawna dr Krystian Ziemski & Partners.
Wiele kontrowersji wzbudziły ubiegłotygodniowe wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego, który orzekł, że kupcy roszczeń reprywatyzacyjnych nie mogą być stroną w postępowaniach administracyjnych, a więc decyzje, które ich dotyczą, są nieważne. Jak pani ocenia to rozstrzygnięcie?
Komentowany wyrok przypomina (bo nie kreuje nic nowego) znaną w prawie administracyjnym i w zasadzie na gruncie innych spraw powszechnie respektowaną regułę, że źródłem interesu prawnego w postępowaniu administracyjnym może być wyłącznie norma prawna, a nie umowa. Mimo że mamy tu do czynienia dopiero z czterema wyrokami NSA, które wiążą tylko w sprawach, w których zapadły, trudno sobie wyobrazić, aby od stanowiska w nich zaprezentowanego NSA zdecydował się odstąpić w kolejnych sprawach, w których zwrotu dokonano na rzecz nabywców roszczeń, którym dekret warszawski nie dawał w ogóle prawa do występowania z takimi roszczeniami.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.