Omówiony wczoraj w DGP projekt Krajowego planu na rzecz energii i klimatu (KPEiK) zakłada zwiększenie tempa transformacji. Wśród ekspertów już pojawiają się jednak wątpliwości, czy zmiany idą wystarczająco daleko.
Jak wynika z nieformalnych deklaracji płynących z resortu klimatu, dokument ma wstępny charakter. Zawiera też tylko jeden z dwóch scenariuszy prognostycznych przewidzianych w unijnych regulacjach – ten bardziej zachowawczy, oparty na kontynuacji istniejących krajowych regulacji i trendów. Jak pisaliśmy wczoraj, dokument ma wydźwięk konserwatywny. Wprost artykułuje wątpliwości, czy cele UE na 2030 r. – m.in. w sektorach transportu i budynków – będą dla Polski możliwe do zrealizowania. Może to dziwić tym bardziej, że za politykę energetyczną odpowiada w kierownictwie resortu reprezentująca Zielonych Urszula Zielińska.
W toku dalszych prac, które, jak słyszymy, mogą potrwać do czerwca, projekt powinien zostać uzupełniony o drugą, bardziej ambitną wizję transformacji. Jak przyznano już we wstępie do przekazanych Brukseli materiałów, dopiero w tym scenariuszu zostaną w pełni uwzględnione cele i zobowiązania wynikające z pakietu Fit for 55. Równolegle otrzymany projekt będzie analizować KE, która sformułuje na tej podstawie swoje rekomendacje dla Warszawy.
już od 14,90 zł za pierwszy miesiąc.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
już od 14,90 zł za pierwszy miesiąc.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.