Kolejny zwrot akcji w walce o wielki kontrakt na przebudowę linii Rail Baltica. Po wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego konsorcjum dwóch polskich firm – Mirbudu i Torpolu ma znowu duże szanse, żeby dostać to zlecenie. Trzeba jednak spieszyć się z rozstrzygnięciem, żeby zdążyć wydać środki unijne.
Naczelny Sąd Administracyjny uchylił wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego z 2023 roku dotyczący decyzji o karze środowiskowej dla Mirbudu i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia. Kara w wysokości 15 tys. zł została naliczona tej firmie, kiedy realizowała jeden z odcinków trasy ekspresowej S1. To właśnie niewskazanie tej kary w kwocie 15 tys. zł w dokumentach przetargowych było powodem wykluczenia konsorcjum Mirbud-Torpol z przetargu na przebudowę 100-kilometrowego odcinka linii Rail Baltica z Białegostoku do Ełku. To najdroższe zlecenie spółki PKP Polskie Linie Kolejowe w ostatnim czasie. Będzie warte ok. 5 mld zł. Mirbud uważa, że rozstrzygnięcie NSA przybliża firmę do zdobycia tego kontraktu. Przetarg w tej sprawie ogłoszono już na początku 2025 r. Postępowanie w listopadzie zeszłego roku wygrało konsorcjum Torpol-Mirbud. Decyzja ta została jednak zaskarżona przez konsorcjum Budimex-PORR, które złożyło ofertę o 400 mln droższą. Podnosiło ono właśnie kwestię tej kary środowiskowej dla Mirbudu, o której firma miała nie poinformować w trakcie postępowania. 9 stycznia tego roku Krajowa Izba Odwoławcza uwzględniła w części odwołanie konsorcjum Budimex-PORR. W konsekwencji spółka PKP PLK wskazała je jako zwycięzcę. Tyle że w tej sprawie nie odpuszczało też trzecie w kolejności konsorcjum z firmą Track-Tec na czele, które zaskarżyło wybór duetu Budimex-PORR. KIO przyznała rację skarżącym, którzy argumentowali, że Budimex w sposób niewystarczający zastosował procedurę tzw. self-cleaningu. W zeszłym roku KIO przy okazji przetargu Polskich Sieci Elektroenergetycznych na budowę linii 400 kV uznała, że oferty Budimeksu były składane w warunkach czynu nieuczciwej konkurencji.
Firmy domagają się zmiany wyroku Krajowej Izby Odwoławczej
Mirbud uważa teraz, że wyrok NSA przybliża firmę do zdobycia kontraktu. Na 19 czerwca tego roku zaplanowana jest rozprawa przed Sądem Okręgowym w Warszawie w sprawie ze skargi spółek Torpol i Mirbud. Spółki domagają się zmiany wyroku Krajowej Izby Odwoławczej, która wykluczyła konsorcjum z zamówienia Rail Baltica z powodu niewskazania kary środowiskowej z 2022 roku. – Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego potwierdził zasadność zarzutów, które podnosiliśmy w skardze kasacyjnej. Od samego początku sprawy stoimy na stanowisku, że nie jesteśmy podmiotem zobowiązanym do przestrzegania warunków wskazanej decyzji środowiskowej, dlatego też nie mogliśmy jej naruszyć. Mirbud nie był stroną decyzji środowiskowej, co przesądza o tym, że nie mógł zostać ukarany karą pieniężną nałożoną przez Głównego Inspektora Ochrony Środowiska z dnia 28 października 2022 r., która była podstawą wykluczenia spółki Mirbud z postępowań przetargowych. To stanowisko, które będziemy prezentować również podczas rozprawy dotyczącej przetargu Rail Baltica, z którego wykluczeni zostaliśmy właśnie z powodu tej kary. Kary, która naszym zdaniem nie powinna zostać nałożona na Mirbud – wskazuje Anna Więzowska, członek zarządu, dyrektor działu prawnego i roszczeń w Mirbudzie.
PKP PLK rozważa unieważnienie przetargu. Finansowanie CEF do końca 2029 r.
Marcin Mochocki, wiceprezes PKP PLK, powiedział DGP, że spółka analizuje obecną sytuację formalnoprawną. Jednocześnie przyznał, że przeciąganie się sporów prawnych może skutkować tym, że trzeba będzie unieważnić przetarg na przebudowę tego odcinka linii Rail Baltica. Inwestycja ma być współfinansowana z programu unijnego „Łącząc Europę”, a środki te trzeba wydać do końca 2029 r. Niebawem może się okazać, że nie uda się zdążyć w tym terminie z inwestycją. W przypadku konieczności unieważnienia przetargu trzeba będzie szukać nowych źródeł finansowania przedsięwzięcia.
W czasie przebudowy torów z Białegostoku do Ełku prędkość na tej trasie ma zostać podniesiona z 100- 120 km na godz. do 200 km na godz. Linia zyska drugi tor. Ten odcinek ma stać się częścią szybkiej trasy do krajów nadbałtyckich, ale całe przedsięwzięcie ma szanse finiszować w pierwszej połowie lat 30.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu