Urzędowe ceny za ciepło hamują niezbędny rozwój branży ciepłowniczej

Jacek Szymczak, prezes zarządu Izby Gospodarczej Ciepłownictwo Polskie
Jacek Szymczak, prezes zarządu Izby Gospodarczej Ciepłownictwo Polskie Fot. Piotr SamorajDGP
15 lipca 2009

Ustalanie taryf dla ciepła za pomocą tzw. metody kosztowej sprawia, że firmom ciepłowniczym nie opłaca się inwestować w zmniejszanie kosztów wytwarzania ciepła, podnoszenie jakości usług i we własny rozwój. Jest natomiast powodem postępującej dekapitalizacji ciepłownictwa.

● Ceny za ciepło rosną, a przedstawiciele branży ciepłowniczej podkreślają, że to nie koniec podwyżek. Jakie są tego powody?

– Wzrost cen za ciepło systemowe, pochodzące z sieci ciepłowniczych nie jest pochodną arbitralnej decyzji przedsiębiorstw ciepłowniczych. Z danych GUS wynika, że od początku bieżącej dekady do roku 2007 cena gazu wzrosła prawie o 200 proc., a cena opału stałego o 150 proc. Trzeba przy tym pamiętać, że tylko w 2008 roku opał stały zdrożał prawie o 50 proc. Skoro podstawowym nośnikiem do wytwarzania ciepła jest w Polsce węgiel, a jego cena rośnie, to nie ma możliwości, by cena ciepła pozostawała na niezmienionym poziomie.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381425mega.png
Źródło: GP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.