Zamiast wyhamowania inflacji mamy jej dynamiczny wzrost. Wszystko z powodu wzrostu cen surowców w pierwszym kwartale, który ma opóźniony wpływ na koszt produkcji wyrobów przetworzonych, np. wędlin, serów.
W maju najbardziej podrożały paliwo, żywność i energia. Ale w górę szło wszystko. Jedyne ceny, jakie spadły zarówno w porównaniu z poprzednim miesiącem, jak i analogicznym okresem ubiegłego roku, to usługi telekomunikacyjne. – W kolejnych miesiącach powinien wyhamować przynajmniej wzrost cen żywności – przekonują ekonomiści.
– Tak jak ma to miejsce w ostatnich kilku miesiącach, na wzrost cen w naszym kraju największy wpływ ma wzrost wycen surowców na rynkach światowych. Teraz nałożyła się na to bawełna. Nieurodzaj w USA spowodował, że pierwszy raz od grudnia 2001 r. mamy do czynienia z miesięcznym wzrostem cen odzieży i obuwia, na który dodatkowo wpływa nadal wysoki kurs ropy. W sumie odzież i obuwie podrożały w porównaniu z kwietniem o 1,9 proc. – mówi Adam Czerniak, ekonomista Invest-Banku.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.