Rumunia mimo kryzysu strefy euro zamierza przyjąć euro już za cztery lata. Ceną spełnienia europejskich ambicji będzie zamknięcie 70 szpitali i zwolnienie 185 tys. urzędników.
Rumunia idzie wbrew trendom powszechnym w Europie i zamierza przyjąć euro już za cztery lata. Mimo panującego w strefie kryzysu i konieczności podjęcia bolesnych reform, by spełnić kryteria konwergencji.
– Podtrzymujemy nasz cel – i proszę dziennikarzy o powstrzymanie się od śmiechu – by przystąpić do strefy euro w 2015 r. – mówił prezydent Traian Basescu podczas niedawnej wizyty w Berlinie. Kanclerz Angela Merkel, która ostatnio skupia się na zaprzeczaniu dywagacjom o możliwym upadku wspólnej waluty, nie kryła satysfakcji. – Gratuluję rumuńskiemu rządowi determinacji – mówiła.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.