Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji chce, by stacje radiowe przeszły z nadawania analogowego na cyfrowe. Dzięki temu w ogólnopolskim eterze mogłoby się pojawić znacznie więcej programów niż tylko RMF FM, Radio ZET, Polskie Radio i Radio Maryja. Za są Polskie Radio i mniejsi nadawcy. Duzi komercyjni gracze są przeciw.
– Dziś nie ma sensu wchodzić w tę technologię. Cyfryzacja radia w technologii naziemnej to jak budowanie fabryki trabantów w erze samochodów elektrycznych – mówi Kazimierz Gródek, prezes grupy RMF, największego komercyjnego nadawcy na polskim rynku. – Nie widzimy sensu takich inwestycji i kosztów wymiany odbiorników – wtóruje mu Zbigniew Benbenek, prezes ZPR, holdingu, w skład którego wchodzi spółka Time, nadawca takich sieci jak Eska i Eska Rock.
Ponieważ KRRiT nie wie, jak powinien przebiegać proces cyfryzacji, zapytała o zdanie właścicieli stacji radiowych. Jedną z kluczowych kwestii jest wybór technologii, w której nadawany będzie sygnał naziemny. W grę wchodzą systemy DAB, DAB+ i DMB. – Uważamy, że cyfryzacja powinna się odbyć przy użyciu mutlipleksu Eureka 147, który umożliwia elastyczne komponowanie treści w tych trzech standardach jednocześnie – mówi Radosław Kazimierski, rzecznik Polskiego Radia, które w Warszawie nadaje testowo w standardzie DAB+. Publiczny nadawca zgłosił gotowość, by zostać operatorem multipleksu.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.