Właściciele sklepów internetowych muszą poprawić regulaminy

Adam Kraszewski, aplikant radcowski, kancelaria Gessel
Adam Kraszewski, aplikant radcowski, kancelaria GesselDGP
28 sierpnia 2008

Sklepy internetowe ograniczają prawa konsumentów: skracają czas na zgłoszenie reklamacji, nie podają pełnych informacji o produkcie i spóźniają się z dostawą. Takie działania właścicieli e-sklepów są niezgodne z prawem.

Jak ustaliła Inspekcja Handlowa, skontrolowani sprzedawcy zegarków i aparatów fotograficznych nagminnie nie respektują praw konsumenta. W regulaminach ich sklepów internetowych pojawiły się niedozwolone klauzule prawne. Częstą praktyką jest ograniczanie prawa do wymiany towaru bądź zwrotu kosztów poniesionych przez kupującego. Przedsiębiorcy nie informują również o dodatkowych opłatach, jakie będzie musiał ponieść konsument (np. za pakowanie czy dostarczenie przesyłki).

Czas na dostawę

Jeśli regulamin sklepu milczy na ten temat, zgodnie z ustawą z 2 marca 2000 r. o ochronie niektórych praw konsumentów oraz odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny (Dz.U. z 31 marca 2000 r. nr 22, poz. 271), produkt kupiony w e-sklepie powinien do nas dotrzeć najpóźniej w ciągu 30 dni od złożenia zamówienia. Na stronach sklepów internetowych możemy jednak znaleźć inne (niezgodne z prawem) sposoby określenia czasu dostawy. Na przykład jeden ze sprzedawców zegarków tak reguluje tę kwestię: Informacje o ewentualnej dacie dostawy są ze strony sprzedawcy niewiążące i stanowią jedynie ocenę. Umowy zawierające dokładną i wiążącą datę dostawy nie będą zawierane i nie są przedmiotem handlu.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: GP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.