Banki: zmuszanie do kredytowania firm może zwiększyć złe długi

4 lutego 2009

Banki nie palą się do pomysłu obligatoryjnego udzielania kredytów firmom. Deklarują, że będą pożyczać, ale nie z pistoletem przy głowie.

Politycy i ekonomiści zastanawiają się, jak przekonać rodzime banki do ponownego odkręcenia kurków z kredytami. Ostatnio głośno zrobiło się o pomyśle Stefana Kawalca, w przeszłości wiceministra finansów, a obecnie prezesa firmy doradczej Capital Strategy. Według Kawalca powinno się określić minimalny poziom wzrostu akcji kredytowej w tym roku w poszczególnych bankach. Nie powinien on być mniejszy niż np. 11 proc. Tylko banki, które zapewnią taki wzrost akcji kredytowej, powinny otrzymać wsparcie z Narodowego Banku Polskiego, gwarancje na transakcje zawierane na rynku międzybankowym i gwarancje na kredyty udzielane przedsiębiorstwom.

Urzędowe poparcie

Pomysł Kawalca spodobał się Ministerstwu Finansów. Ciepło o nim mówił też szef NBP Sławomir Skrzypek.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: GP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.