Kwiaty dla Cezarego Grabarczyka były nie na miejscu, ale jego dymisja nie zmieniłaby fatalnej sytuacji.
Minister infrastruktury Cezary Grabarczyk ocalił swoje stanowisko. Na ekranach telewizorów można było zobaczyć, jak po szczęśliwym dla siebie głosowaniu odbiera w Sejmie gratulacje i wiązanki kwiatów. Parę dni wcześniej w tychże samych telewizorach powtarzano w nieskończoność dantejskie sceny na kolei podczas powrotów ze świąt. A jako żywo Grabarczyk za te koleje odpowiada.
Wizerunkowa pomyłka
Wręczanie kwiatów ministrowi budzącemu tak negatywne emocje jest wizerunkowym nieporozumieniem. Zresztą sam Grabarczyk nie wyglądał na jakoś szczególnie zadowolonego na widok bukietów. Natomiast inna sprawa to kwestia jego odwołania. Wiem, że taka opinia może wywołać zgrzytanie zębów u klientów kolei, ale dymisja ministra nie byłaby najszczęśliwszym rozwiązaniem.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.