General Motors zamknie dwie europejskie fabryki. Zakłady w Gliwicach i Tychach są jednak bezpieczne. Polskich pracowników ratują relatywnie niskie zarobki
Plotki o radykalnym cięciu kosztów w europejskich fabrykach GM krążyły od miesięcy. Choć koncern w skali globu zyskał w ub.r. 7,6 mld dol., jego europejskie córki straciły w tym czasie 747 mln dol. Dyrektor Chryslera i Fiata Sergio Marchionne publicznie przyznał, że dla uniknięcia plajty europejskie fabryki samochodów powinny ograniczyć produkcję o 20 proc.
GM rozpoczął więc negocjacje ze związkami w sprawie restrukturyzacji. W ciągu najbliższych tygodni ma zostać ogłoszony ostateczny plan działań. Reuters podaje, że harmonogram zakłada m.in. zamknięcie dwóch z jedenastu istniejących fabryk Opla/Vauxhalla, co pozwoli ograniczyć produkcję z obecnych 1,2 mln egzemplarzy o około 1/3. Według przecieków medialnych chodzi o zakłady w niemieckim Bochum i brytyjskim Ellesmere Port, zatrudniające odpowiednio 5 tys. i 2,1 tys. pracowników.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.