Sąd ujawnia: W sprawie doktora G. działał inny „Agent Tomek”. Uwiódł pielęgniarkę
Jak ujawnił sąd, w działaniach CBA, które doprowadziły do
zatrzymania doktora Mirosława G., brał udział agent pod przykryciem,
który uwiódł pielęgniarkę tylko po to, by dostarczała mu materiały
obciążające kardiochirurga. Sędzia Igor Tuleya określił go jako "dużego
agenta Tomka".