Hipochondryk i histeryk? Nie, to pacjent w kleszczach boreliozyHipochondryk. Histeryk. Pacjent problemowy. Wszystko go boli. Nie może spać. Ma problemy z chodzeniem. Z widzeniem i kojarzeniem. Najpierw ląduje na oddziale zakaźnym, potem w psychiatryku. Wreszcie na rencie, bo diagnozują u niego SM albo alzheimera. A to pacjent z boreliozą, która przeszła do postaci rozsianej przewlekłej. Ofiara systemu. Medycznego. Mira Suchodolska•22 listopada 2014
W kleszczach boreliozyHipochondryk. Histeryk. Pacjent problemowy. Wszystko go boli. Nie może spać. Ma problemy z chodzeniem. Z widzeniem i kojarzeniem. Najpierw ląduje na oddziale zakaźnym, potem w psychiatryku. Wreszcie na rencie, bo diagnozują u niego SM albo alzheimera. A to pacjent z boreliozą, która przeszła do postaci rozsianej przewlekłej. Ofiara systemu. MedycznegoMira Suchodolska•20 listopada 2014
Wojna Zbigniewa Stonogi: Mszczę się i nie spocznę, aż nie zobaczę głów moich wrogówMam ambicję, aby pociągnąć za sobą ludzi, pokazać im drogę. Żeby nie musieli tkwić na kolanach, ale żeby zaczęli działać - twierdzi biznesmen Zbigniew Stonoga.Mira Suchodolska•14 listopada 2014
Wyznania menedżera: Wielu rzeczy w karierze się wstydzę. Najbardziej, że od ludzi ważniejsze były słupkiW swojej menedżerskiej karierze zrobiłem wiele rzeczy, których dzisiaj się wstydzę. I nie chodzi o to, że wyrzucałem z pracy, bo czasem trzeba podjąć trudne decyzje. Ale o to, że zawsze ważniejsze od ludzi były dla mnie słupki.Mira Suchodolska•14 listopada 2014
Zobaczyłem w pracowniku człowiekaW swojej menedżerskiej karierze zrobiłem wiele rzeczy, których dzisiaj się wstydzę. I nie chodzi o to, że wyrzucałem z pracy, bo czasem trzeba podjąć trudne decyzje. Ale o to, że zawsze ważniejsze od ludzi były dla mnie słupkiMira Suchodolska•13 listopada 2014
Wojna Zbigniewa StonogiMam ambicję, aby pociągnąć za sobą ludzi, pokazać im drogę. Żeby nie musieli tkwić na kolanach, ale żeby zaczęli działaćMira Suchodolska•13 listopada 2014
Stres, kilku szefów jednocześnie i niskie płace. Urzędnik sądowy ma gorzej niż niewolnik z call center- Urzędnicy sądowi są bardzo narażeni na negatywne skutki stresu. Choćby z tego powodu, że nie cieszą się takim prestiżem jak sędziowie i nie mają takiej decyzyjności. Mają za to po kilku przełożonych jednocześnie i bardzo niski poziom wsparcia społecznego z ich strony. Co jest zresztą wpisane w kulturę organizacyjną sądów, gdzie postaciami dominującymi są sędziowie - mówi psycholog Katarzyna Orlak w rozmowie z Mirą Suchodolską. Mira Suchodolska•07 listopada 2014
Współczesne niewolnictwo w polskim sądownictwieJest ich niemal trzy razy więcej niż sędziów, a bez ich wysiłków sądowniczy mechanizm nie byłby w stanie funkcjonować. To grupa pracowników źle opłacanych. I często źle traktowanych.Mira Suchodolska•07 listopada 2014