Jak rozliczać spóźnienia i nieusprawiedliwione absencje pracowników
Firma produkcyjno-handlowa zatrudnia
pracownika biurowego w dziale realizacji zamówień.
Do jego obowiązków należy przekazywanie
zamówień do działu produkcji lub na magazyn, a
po potwierdzeniu ich realizacji wystawienie faktury VAT i
listu przewozowego. Zadania te podwładny wykonuje w
ramach miesięcznych okresów rozliczeniowych,
według stałego rozkładu, od poniedziałku
do piątku w godzinach 9.00–17.00 z
wyłączeniem ustawowo wolnych świąt.
Pracownik dwukrotnie spóźnił się do
pracy, w czwartek 21 maja i we wtorek 26 maja, a ponadto
był nieobecny w pracy przez całą
środę 20 maja i nie usprawiedliwił tej
absencji. Pierwsze spóźnienie 21 maja pracownik
uzasadnił, informując przełożonego
telefonicznie o awarii samochodu, którym
dojeżdżał do pracy, i po porozumieniu z szefem
zostało ono potraktowane jako wyjście prywatne,
odpracowane w tym samym dniu po godzinach. Kolejne
spóźnienie pracownik uzasadnił
koniecznością złożenia zeznań przed
policją. Pracodawca zobowiązał go do
odpracowania tego spóźnienia, polecając
pozostanie o 2 godziny dłużej w pracy. Oprócz
tego szef wezwał pracownika do pracy w wolną
sobotę 23 maja, w wymiarze 5 godzin, oraz
zlecił mu 6 nadgodzin dobowych 6, 7 i 8 maja. Jak
wpłynie to na rozliczenie czasu pracy podwładnego,
jeśli otrzymuje on jedynie stałą pensję
miesięczną w kwocie 3300 zł?