Nieprecyzyjne informacje w przetargu nie
uwolnią od kary umownej
Gmina pozwała mnie do sądu o 20 tys.
zł, ponieważ nie rozpocząłem
działalności produkcyjnej w ciągu dwóch lat
od zakupu działki. Nieruchomość nabyłem 5
lipca 2015 r., w akcie notarialnym jest wzmianka o karze
umownej wynoszącej 20 proc. ceny sprzedaży. Do kupna
przygotowywałem się dwa lata, ale w dokumentach
przetargowych nie było informacji o braku
przyłączy energii, tylko ogólna, że teren
jest uzbrojony i wcześniej był tam inny zakład.
Do dziś przyłącza nie wykonałem, bo
zabrakło mi środków, ale wszystkie prace
dostosowawcze są ukończone. Czy w takiej sytuacji
roszczenia gminy są słuszne?