Szepty, krzyk i śmiech. "Kora" Ralpha Kaminskiego [RECENZJA]
Mimo że od jego debiutu minęło zaledwie pięć lat, Ralph Kaminski zdążył już przyzwyczaić publiczność, że z każdym kolejnym albumem, poznajemy jego nowe, zaskakujące wcielenie artystyczne. Nie inaczej jest w przypadku trzeciej płyty „Kora”, na której artysta sięgnął po twórczość Olgi Jackowskiej i grupy Maanam. Jednak nazwanie tego albumu „coverowym” byłoby dużym błędem.