Prokuratura nie znalazła osób, które można obarczyć odpowiedzialnością za przygotowanie wizyt premiera i prezydenta w Smoleńsku w kwietniu 2010 roku - ujawnia "Gazeta Wyborcza".
Prokuratorzy działający pod kierownictwem naczelnika wydziału śledztw prok. Józefa Gacka już tylko "technicznie" opracowują ponad 400-stronicowe umorzenie. W sobotę mają przyjść do prokuratury je podpisać.
W weekend mija termin zakończenia śledztwa. O umorzeniu świadczy prosty fakt: brak informacji, aby komukolwiek postawiono zarzuty.
Zobacz również
- Seremet: śledztwo smoleńskie powinno skończyć się do 10 kwietnia 2013
- Biegli obalili teorię Macierewicza. Na ciele Zbigniewa Wassermana nie ma śladów wybuchu
- Katastrofa smoleńska: Wrak tupolewa zostanie pocięty na tysiące elementów przed powrotem do Polski?
- Katastrofa smoleńska: Zarzuty dla b. wiceszefa BOR za organizację wizyt w Katyniu w 2010 r.
- Rządowa komisja zmanipulowała wizualizację lotu TU-154 M?
- Seremet o katastrofie smoleńskiej: Nie ma najmniejszego śladu wskazującego na wybuch w Tu-154M
Autopromocja
Źródło: PAP
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Odblokuj dostęp do artykułu swoim znajomym
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu