Rosyjskie wojska budują umocnienia w okupowanym Mariupolu na południowym wschodzie Ukrainy; nie wierzcie doniesieniom o jakoby "panicznych nastrojach" wśród najeźdźców, ponieważ wróg szykuje się do nowej bitwy o miasto - ostrzegł w poniedziałek lojalny wobec Kijowa doradca mera Mariupola Petro Andriuszczenko.

Samorządowiec powiadomił na Telegramie, że rosyjska samozwańcza administracja Mariupola i stacjonujący tam żołnierze agresora fortyfikują m.in. zakłady metalurgiczne Azowstal - ostatni bastion ukraińskiej obrony Mariupola wiosną ubiegłego roku, a także m.in. mosty, port i kombinat im. Iljicza (https://t.me/andriyshTime/8270).

"Rosjanie szykują się do ciężkich walk. Niekiedy w śmieszny, wręcz idiotyczny sposób, ale przygotowują się. Maksymalna militaryzacja Mariupola dobitnie świadczy o tym, że nie jest tam planowany scenariusz jak w Chersoniu (odwrót rosyjskich wojsk - PAP). (...) Czeka nas nowa bitwa o Mariupol. Niewątpliwie" - ocenił Andriuszczenko.

W okresie od lutego do maja 2022 roku siły najeźdźcy niemal doszczętnie zrównały z ziemią 430-tysięczny Mariupol i popełniły tam szereg zbrodni na ludności cywilnej. Brak dokładnych danych o łącznej liczbie ofiar walk w tym mieście. Ukraińskie władze przypuszczają, że mogły tam dziesiątki tysięcy ludzi.

W zniszczonym i okupowanym przez Rosję Mariupolu wciąż panuje bardzo trudna sytuacja humanitarna. Brakuje m.in. żywności, wody, lekarstw, środków higienicznych, łączności i ciepła. (PAP)

szm/ ap/