Na początku posiedzenia Sejmu, poseł KO Marcin Kierwiński złożył wniosek formalny o przerwę w obradach, zwołanie Konwentu Seniorów i uzupełnienie porządku obrad o informacje ministra obrony narodowej ws. propozycji przekazania Polsce przez Niemców zestawów Patriot. "Sprawa dotyczy rzeczy fundamentalnej, kwestii bezpieczeństwa państwa, w tej kwestii nie powinno być miejsca na cyniczne gry, na fobie jednego, konkretnego człowieka" - mówił Kierwiński.

Zwrócił się do wicepremiera Błaszczaka z apelem o wyjaśnienie, dlaczego Polska odrzuca przyjęcia Patriotów od Niemców. "Dziś przed Sejmem stoi wielka masa niemieckich limuzyn, kupujecie je na potęgę, bo dotyczy to waszego komfortu i waszego bezpieczeństwa. Gdy sprawy dotyczą bezpieczeństwa Polaków jesteście nadzwyczaj nieudolni, dlaczego? Panie ministrze Błaszczak, czas na informację, dlaczego działa pan wbrew polskiemu bezpieczeństwu" - mówił Kierwiński.

Wtórował mu szef klubu Lewicy Krzysztof Gawkowski, który stwierdził, że NATO i UE to dwa fundamenty polskiego bezpieczeństwa. "Przyjęcie Patriotów to polska racja stanu, to odpowiedzialność za polskie niebo, a ich nieprzyjęcie to odpowiedzialność za każdego obywatela takiego jak miało to miejsce w powiecie hrubieszowskim. Przyjmijcie Patrioty i przestańcie uprawiać politykę na polskiej obronności" - mówił Gawkowski.

Reklama

Odnosząc się do sprawy Patriotów, Błaszczak powiedział, że aby skutecznie osłonić wschodnią Polskę najlepiej byłoby, żeby Patrioty były ulokowane na zachodniej Ukrainie. "Bo to jest najskuteczniejsza z punktu widzenia wojskowego osłona naszego kraju" - powiedział Błaszczak.

Reklama

Kanclerz Niemiec Olaf Scholz, cytowany przez agencję Reutera, powiedział w poniedziałek, że oferta dla polskiego rządu w sprawie ochrony jego własnego kraju jest wciąż na stole.

Szef MON mówił też, że "ta próba awantury" ze strony opozycji, jest "próbą zatarcia tych wszystkich win, których się dopuścili kiedy rządzili do 2015 roku". "Bo to przecież wy osłabialiście Wojsko Polskie poprzez likwidację jednostek wojskowych, śp. prezydent Lech Kaczyński ostrzegał w 2008 roku przed odbudową imperium rosyjskiego, imperium Putina. A co wy robiliście? W 2011 roku likwidowaliście jednostki wojskowe, otwieraliście wschodnią Polskę Putinowi, zostawialiście wschodnią Polskę Putinowi, to jest właśnie działanie na szkodę Polski" - wyliczał szef MON.

Mówił, że rząd PiS wzmacnia Wojsko Polskie, organizuje jednostki wojskowe i kupuje broń. Błaszczak podkreślił też, że ustawa o obronie ojczyzny "daje fundament do tego, aby móc realnie wzmacniać Wojsko Polskie i realnie wzmacniać obronność Rzeczypospolitej".

Zwracając się do opozycji powiedział, że może spróbować odkupić swoje winy głosując za zmianą konstytucji tak, aby móc jeszcze większy budżet przeznaczyć na wzmocnienie Wojska Polskiego.

Projekt ustawy o zmianie konstytucji, autorstwa posłów PiS, został złożony w Sejmie 7 kwietnia. W maju odbyło się jego pierwsze czytanie. Wówczas za odrzuceniem projektu opowiedzieli się posłowie: KO, Lewicy, Konfederacji, Polski 2050 i PPS.

Projekt zawiera zmianę art. 216 ust. 5, w którym ma być zapisane wyłączenie z limitu zadłużenia publicznego, nieprzekraczającego 3/5 (60 proc.) rocznego PKB, finansowania potrzeb obronnych RP.

We wtorek wieczorem sejmowe komisje finansów publicznych oraz obrony narodowej zdecydowały o odroczeniu posiedzenia w sprawie projektu ustawy o zmianie Konstytucji RP do czasu dostarczenia opinii ekspertów. (PAP)

autor: Karol Kostrzewa

kos/ godl/