- Rząd prowadzi analizy dotyczące skrócenia tygodnia pracy i nie wyklucza takiego rozwiązania, jednak jest to zawsze pewnego rodzaju obniżanie konkurencyjności gospodarki i trzeba wziąć to pod uwagę - ocenia minister rozwoju i technologii Waldemar Buda. Bardziej radykalnie ocenia pomysł min. Waldemar Kraska: Populistyczny i nierealny postulat.
Czterodniowy tydzień pracy? Tak, ale...
Buda odniósł się w Polsat News do pytania o skrócenie tygodniowego wymiaru pracy. Podkreślił, że propozycja taka ".
"" - powiedział Buda w programie Graffiti.
Na pytanie, na czym miałoby polegać skrócenie tygodnia pracy, wskazał, że zagadnienie to należy do zakresu kompetencji minister rodziny i polityki społecznej Marleny Maląg i takie analizy są prowadzone.
Odnosząc się do informacji, że w wielu państwach jest wprowadzany 35- godzinny tydzień pracy, Buda powiedział: "".
"" - podkreślił.
A może dłuższy urlop
Pytany o to, jak mogłoby wyglądać skrócenie tygodnia pracy, czy piątek miałby być o 3-4 godziny krótszy, czy równo rozłożone godziny pracy i piątek wolny, stwierdził: "".
"" - dodał.
Pytany czy pomysł zostanie opracowany i przedstawiony jeszcze przed wyborami parlamentarnymi, Buda powiedział: "".
W wielu krajach, m.in. w Islandii, Hiszpanii czy Wielkiej Brytanii prowadzone są eksperymenty dotyczące skrócenia tygodniowego wymiaru pracy. Wstępne analizy wskazują na utrzymanie bądź poprawę produktywności. Także niektóre formy wprowadzają czasowo skrócony wymiar czasu pracy.
"Chwytliwy, populistyczny i nierealny"
Tymczasem PAP przywołuje wypowiedź wiceministra zdrowia Waldemara Kraski.
Wiceminister zdrowia, senator Prawa i Sprawiedliwości Waldemar Kraska w poniedziałek w rozmowie z PAP.PL odniósł się do zapowiedzi lidera PO. "Nie tak dawno postulatem pana Donalda Tuska było podwyższenie wieku emerytalnego, w tej chwili jest bardzo inny postulat, populistyczny i myślę, że chwytliwy, ale wszyscy wiemy, że raczej nierealny".
Kraska zaznaczył, że "każdy chciałby pracować cztery dni w tygodniu i zarabiać tyle samo, co w ciągu normalnego tygodnia pracy". "" - podkreślił.
Wiceminister zdrowia ocenił, że rozwiązanie to "nie jest do końca łatwe do wprowadzenia, szczególnie w sytuacji którą teraz mamy". "" - stwierdził.
"Kampania wyborcza, której de facto oficjalnie jeszcze nie ma, ale ona się już w tej chwili toczy, przybiera takie dość zaskakujące elementy" - ocenił.
Zarzucił również Tuskowi granie na emocjach, zamiast spierania się na merytoryczne argumenty, przypominając wypowiedź szefa PO odnośnie "wyprowadzenia (prezesa) Adama Glapińskiego z Narodowego Banku Polskiego", kiedy PO wygra wybory. "PO nie ma programu, więc (Tusk) zaczyna mówić o rzeczach, o których kiedyś w kampanii wyborczej się nie mówiło, czyli o wyprowadzaniu ludzi na ulicę, niestosowaniu prawa" - komentował Kraska.
"Mieliśmy przykłady z poprzednich lat, może to budzić agresję i może dojść naprawdę do dramatu, więc apeluję do Donalda Tuska, aby zaniechał takich praktyk" - zaapelował. "Mamy różne poglądy, mamy inne wizje i światopoglądowe, i gospodarki, ale spierajmy się merytorycznie, nie grajmy na emocjach, bo to może naprawdę spowodować jakąś tragedię" - dodał.
Autor: Adrian Kowarzyk
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu