Strona rządowa przyjęła 24 postulaty dotyczące bezpieczeństwa, które były zgłaszane przez kontrolerów. Teraz są negocjacje finansowe. Oczekiwania strony związkowej są bardzo wysokie - mówił rzecznik rządu Piotr Müller.

W środę odbędzie się kolejna tura rozmów kierownictwa Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej z przedstawicielami Związku Zawodowego Kontrolerów Ruchu Lotniczego.

Müller pytany przez dziennikarzy w Sejmie, czemu premier Mateusz Morawiecki nie włączy się do rozmów z kontrolerami lotów, przekazał, że minister infrastruktury Andrzej Adamczyk ma upoważnienia od szefa rządu, aby prowadzić realizować. Dopytywany, czy jest skuteczny, odparł: "To się okaże". "W tej chwili mamy sytuację, w której de facto zamknęliśmy wszystkie rozstrzygnięcia dotyczące bezpieczeństwa" - mówił rzecznik rządu.

Trwają negocjacje finansowe

Jak przekazał polityk, strona rządowa przyjęła 24 postulaty dotyczące bezpieczeństwa, które były zgłaszane przez kontrolerów. "Teraz są negocjacje finansowe" - podkreślił.

"Przypomnę, że warszawscy kontrolerzy lotów w tej chwili zarabiają średnio około 33 tysiące złotych miesięcznie. Te postulaty, które zgłaszali jeszcze kilka dni temu, oznaczałyby, że średnia pensja warszawskiego kontrolera lotów wyniesie ponad 80 tysięcy złotych, więc widać, że to jest pole do dużej debaty, dużej dyskusji" - mówił Müller.

Jak podkreślił rzecznik, "problem jest taki, że oczekiwania strony związkowej są bardzo, bardzo wysokie". Na uwagę, że one były znane, odpowiedział: "Co z tego, że były znane, skoro kontrolerzy lotu podnoszą, że to jest ich warunek nie odejścia od stanowisk". "Stoimy przed dyskusją o tym, czy kontroler lotu powinien zarabiać ponad 80 tysięcy złotych brutto miesięcznie" - dodał.

"Pamiętajmy, że finansowanie wynagrodzeń jest z opłat za operacje lotnicze, a tych operacji lotniczych jest dużo mniej niż na przykład w roku 2019" - mówił Müller.

Nie będzie kasowania tranzytów nad Polską

We wtorek prezes Urzędu Lotnictwa Cywilnego Piotr Samson informował, że przy braku porozumienia między PAŻP a kontrolerami ruchu lotniczego, nie będzie kasowania rejsów tranzytowych nad Polską, ani rejsów do portów regionalnych. Dodał, że wąskie gardło to Lotnisko Chopina i Modlin, gdzie liczba operacji będzie musiała być zmniejszona z 500 do 180. Skrócony będzie też czas pracy lotnisk.

Od kilku tygodni toczą się negocjacje kierownictwa PAŻP z przedstawicielami Związku Zawodowego Kontrolerów Ruchu Lotniczego (ZZ KRL) dotyczące m.in. bezpieczeństwa, regulaminu pracy oraz regulaminu wynagradzania.

Zgodnie z opublikowanym w poniedziałek rozporządzeniem Rady Ministrów ws. ograniczeń w ruchu lotniczym, prezes Urzędu Lotnictwa Cywilnego (ULC) obwieścił listę tras lotniczych i przewoźników obsługiwanych po 1 maja br., gdyby nie doszło do porozumienia z przedstawicielami Związku Zawodowego Kontrolerów Ruchu Lotniczego. Na liście znalazły się 32 trasy oraz 11 przewoźników.

Zgodnie z nim PLL LOT poleci do: Londynu Heathrow, Nowego Jorku, Chicago, Brukseli, Toronto, Incheon, Rzeszowa, Tel Awiwu, Oslo, Kopenhagi, Budapesztu, Wilna, Pragi, Bukaresztu, Düsseldorfu, Barcelony, Berlina, Tbilisi, Szczecina-Goleniów. Wizz Air będzie zaś obsługiwał trasy do Londynu - Luton, Rzymu. Ryanair poleci natomiast do Londynu - Stansted, Dublina. Deutsche Lufthansa ma latać do Frankfurtu, Monachium, Air France do Paryża, Turkish Airlines natomiast do Stambułu, a KLM do Amsterdam, ponadto Emirates do Dubaj, Austrian Airlines do Wiednia, Swiss do Zurichu oraz TAP Air Portugal do Lizbony.

PAŻP jest jedyną w kraju instytucją szkolącą i zatrudniającą kontrolerów ruchu lotniczego. Pełnią oni służbę przez całą dobę, siedem dni w tygodniu. (PAP)

autor: Grzegorz Bruszewski