Groźba wojny Rosji z Ukrainą jest bardzo realna, ale nie jest czymś przesądzonym – ocenił w środę wiceminister spraw zagranicznych Marcin Przydacz.
– powiedział Przydacz w Polskim Radiu 24. Podkreślił, że ze strony Rosji.
Zwrócił uwagę, że " - wskazał.
Wyjaśnił, że żądania rosyjskie wobec Zachodu nie dotyczą tylko Ukrainy. - podkreślił.
Przekonywał, że " – powiedział Przydacz.
- ocenił wiceszef MSZ.
Pod koniec ubiegłego roku Rosja sformułowała szereg żądań wobec USA i NATO, nazywając je propozycjami w sprawie gwarancji bezpieczeństwa. Rosja domaga się prawnych gwarancji nierozszerzenia NATO m.in. o Ukrainę; kraje Sojuszu wykluczyły już spełnienie tego postulatu. W przypadku niezrealizowania żądań Moskwa zapowiada kroki, w tym militarne, chociaż nie precyzuje, jakie mogłyby to być działania.
Ukraina i państwa zachodnie uważają, że skoncentrowanie przy ukraińskiej granicy przez Rosję około 100 tys. żołnierzy ma służyć wywarciu presji na Kijów i wspierające go stolice. Eksperci wojskowi oraz zachodnie rządy mówią o realnej groźbie rosyjskiej agresji. (PAP)
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu