We wtorek premier Mateusz Morawiecki zwrócił się do prezydenta z wnioskiem o odwołanie Gowina z funkcji wicepremiera, ministra rozwoju, pracy i technologii.

Rzecznik rządu Piotr Müller podczas wtorkowej konferencji powiedział, że powodem dymisji Gowina było to, że wicepremier oraz członkowie Porozumienia pracowali w niewystarczającym tempie nad projektami zawartymi w Polskim Ładzie oraz podejmowali "nierzetelne działania" dotyczące reformy podatkowej.

Gowin po swojej dymisji zapowiedział opuszczenie koalicji rządzącej.

"W dniu dzisiejszym PiS podjęło decyzje o faktycznym zakończeniu projektu Zjednoczonej Prawicy, po siedmiu latach współpracy, po sześciu latach współrządzenia zostaliśmy wypchnięci z koalicji rządowej ze względu na wierność wartościom Zjednoczonej Prawicy" - powiedział na wtorkowej konferencji.

"Odchodzę wraz z moimi przyjaciółmi z Porozumienia z podniesionym czołem z tego ministerstwa, z rządu. Zdziałaliśmy przez te sześć lat jako Porozumienie bardzo dużo. Jestem dumny z tego, że mogłem służyć Najjaśniejszej Rzeczypospolitej. Od jutra Porozumienia rozpoczyna działalność, która w jak najlepszy sposób będzie realizować interesy Polski" - dodał Gowin.

W środę rano zarząd Porozumienia zdecydował o opuszczeniu koalicji Zjednoczonej Prawicy. Do dymisji podali się wiceministrowie z Porozumienia. Jednocześnie 5 posłów Porozumienia zagłosowało w środę ramię w ramię z PiS za wprowadzeniem do porządku środowych obrad projektu tzw. ustawy medialnej; 208 było przeciw. Byli to posłowie: Marcin Ociepa, Grzegorz Piechowiak, Wojciech Murdzek, Anna Dąbrowska-Banaszek i Mieczysław Baszko.