Czarnek był pytany w RMF FM o zapowiadane uruchomienie szczepień dla dzieci w wieku 12-15 lat.

Minister stwierdził, że chciałby, aby jak najwięcej rodziców skorzystało z możliwości zaszczepienia dziecka. Dlatego – jak dodał – w przyszłym tygodniu ruszy kampania informacyjna we wszystkich szkołach na temat tego, co dają szczepienia.

Szczepienia, jak kontynuował, to bezpieczeństwo i szansa na to, że przyszły rok szkolny będzie przebiegał w trybie stacjonarnym, bez konieczności zdalnych czy hybrydowych zajęć.

Pytany czy są pomysły, by szczepienia przeciw COVID-19 były obowiązkowe, Czarnek odparł, że nie on o tym decyduje.

"Dopóki tak nie jest, na pewno nie będziemy żadnej segregacji w szkołach prowadzić. Nie ma żadnych pomysłów, żeby wpuszczać osoby zaszczepione, a nie wpuszczać niezaszczepione, albo pozwalać chodzić do biblioteki zaszczepionym, a niezaszczepionym nie chodzić. To są rzeczy, których na pewno nie będzie. Ale nie ja decyduję, czy szczepienia są obowiązkowe" – dodał.

Szef KPRM Michał Dworczyk podał we wtorek, że szczepienia dla dzieci 12-15 lat rozpoczną się od poniedziałku, 7 czerwca. Teraz w Polsce na szczepienia mogą zapisywać się osoby, które ukończyły 16 lat.

Wniosek o rozszerzenie stosowania szczepionki Pfizer/BioNTech przeciw COVID-19 dla dzieci w wieku od 12 do 15 lat Europejska Agencja Leków (EMA) zatwierdziła w ubiegłym tygodniu.