Polska 2050 ogłosiła to w czwartek, 20 maja, na konferencji prasowej.

Jako lekarz nie mogę zgodzić się na politykę prowadzącą do zapaści służby zdrowia - powiedział poseł Maksymowicz.

Maksymowicz swoją wypowiedź rozpoczął od wiersza Adama Asnyka "Daremne Żale". "Trzeba z żywymi na przód iść, po życie sięgać nowe, a nie w uwiędłych laurów liść z uporem stroić głowę" - cytował.

Zaznaczył, że przez ponad 40 lat pracy jako lekarz zawsze kierował się dobrem pacjentów, ludzi chorych i potrzebujących pomocy. "Dlatego nie mogę zgodzić się na politykę prowadzącą do zapaści służby zdrowia, a taką właśnie zapowiada zurzędniczała, PR-owska koncepcja Polskiego Ładu" - ocenił.

"Po ponad roku walki z pandemią polskie pielęgniarki, ratownicy medyczni, lekarze, setki tysięcy ofiarnie, z narażeniem pracujących pracowników służby zdrowia walczyło o życie Polaków. Ta walka była związana z poważnym osłabieniem systemu opieki zdrowotnej. Całość wymaga prawdziwej naprawy, przemyślanych rozwiązań, a również systemowego zagwarantowania wzrostu nakładów na opiekę zdrowotną" - stwierdził.

Według Maksymowicza, zamiast dobrego programu zwiększającego efektywność działania przychodni i szpitali, w Polskim Ładzie urzędnicy przygotowali dalszą drastyczną biurokratyzację, "zamordyzm" i centralizację służby zdrowia. "PiS forsuje powrót do czysto PRL-owskiego centralizmu (...) To jest antyreforma" - dodał.

"Nie mogę pogodzić się z akceptacją takich rozwiązań, podpisanych przez sygnatariuszy umowy, powielającej Polski Ład" - oświadczył. Ocenił też, że w programie PiS pominięto głosy przedstawicieli służb medycznych.

"Szukając mądrych projektów politycznych, bliskie mi rozwiązania odnalazłem w programie pod nazwą +Co po pandemii? Plan na Zdrowie+ Polski 2050 Szymona Hołowni" - powiedział Maksymowicz. Ocenił, że to program dojrzały, obszerny i zbieżny z jego poglądami na działalność służby zdrowia.

"Ufając wiedzy i determinacji ludzi Polski 2050 postanowiłem się do nich przyłączyć i razem naprawiać Polskę" - oświadczył Maksymowicz.

Lider Polski 2050 Szymon Hołownia powiedział, że patrząc na Zjednoczoną Prawicę dostrzega wiele osób, które dołączyły do niej w poczuciu służby Polsce, z powodów ideowych. "Wielu z nich sygnalizuje już dziś mniej lub bardziej, że czują się oszukani, że to nie tak miało być" - dodał. Jak zaznaczył, "to pułapka, z której bardzo ciężko się wydostać".

"Tym większy mój szacunek i uznanie dla prof. Wojciecha Maksymowicza, który może stanowić wzór dla tych, którzy jeszcze się wahają, że z tej pułapki można wyjść pozostając ideowym człowiekiem (...) Gorąco zachęcam tych, którzy po stronie Zjednoczonej Prawicy jeszcze się wahają: nie wahajcie się, to jest ten moment, żeby przejść na stronę ludzi, którym rzeczywiście chodzi o to, aby te wartości, z którymi szliście do polityki: solidarność, demokracja, prawo i sprawiedliwość urzeczywistniać" - powiedział Hołownia.

Jak dodał, "dość już tej starej opozycji, zakopanej w swoich koleinach światopoglądowych". Zaznaczył, że w Polsce 2050 są zarówno byli politycy Lewicy, KO, a teraz także klubu PiS.

Prof. Maksymowicz odszedł z klubu PiS po doniesieniach o możliwych eksperymentach medycznych wykonywanych na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim pod jego nadzorem, które dotyczą płodów. "Oświadczam, że nigdy ja, ani mój zespół nie prowadził eksperymentów na płodach, ani nie prowadził badań na żywych płodach ludzkich, ani na zwłokach płodów pochodzących z aborcji" - podkreślił poseł. "Dla mnie życie ludzkie jest najwyższą wartością" - zapewniał wtedy, informując o odejściu z klubu PiS.

Jak dodawał, "kłamliwe informacje to jest kolejny przejaw braku profesjonalizmu Ministerstwa Zdrowia, obecnego zarządu w obecnym kształcie". "Może w tym wypadku mniej znaczące niż inne rzeczy, przeciwko którym występowałem widząc niewystarczające działania w walce z pandemią" - mówił polityk.

Koło parlamentarne Polski 2050 liczy obecnie sześciu parlamentarzystów. Oprócz Maksymowicza tworzą je posłanki Hanna Gill-Piątek, Joanna Mucha, Paulina Hennig-Kloska, posłowie Tomasz Zimoch i Mirosław Suchoń oraz senator Jacek Bury.