Reklama

Raport został określony przez ośrodek jako "pierwsza niezależna ekspercka aplikacja konwencji ws. ludobójstwa z 1948 r." do obecnej polityki Chin wobec Ujgurów, muzułmańskiej mniejszości zamieszkującej głównie prowincję Sinciang. Analizując m.in. ogólnodostępne raporty, korespondencję chińskich władz i zeznania świadków, autorzy twierdzą, że chińskie władze winne są złamania wszystkich zasad konwencji ONZ i są winne ludobójstwa.

Świadczyć o tym mają m.in. prowadzona przez Chiny polityka masowego internowania Ujgurów w obozach "reedukacyjnych", zmuszanie ujgurskich kobiet do aborcji i antykoncepcji, niszczenie ich kultury i religii, prześladowanie i zabójstwa liderów społeczności, czy przymusowe umieszczanie ujgurskich dzieci w państwowych sierocińcach.

"Osoby i podmioty dokonujące wyżej wymienionych aktów ludobójstwa są agentami i organami państwa (...), okazując intencję zniszczenia Ujgurów jako grupy artykułu II Konwencji w sprawie zapobiegania i karania zbrodni ludobójstwa" - czytamy w konkluzji.

Autorami publikacji są badacze regionu oraz eksperci ds. prawa międzynarodowego i praw człowieka m.in. z Uniwersytetu Stanforda i Raoul Wallenberg Centre for Human Rights z Montrealu.

Jak powiedział telewizji CNN jeden z autorów dokumentu, Yonah Diamond, zbrodnia ludobójstwa nie musi polegać na fizycznej eksterminacji przedstawicieli grupy etnicznej czy religijnej.

"Prawdziwe pytanie to, czy jest wystarczająco dużo dowodów, by wykazać intencję zniszczenia grupy jako takiej - i właśnie to ten raport odsłania" - powiedział prawnik.

W lutym kanadyjski parlament - choć bez poparcia rządzących liberałów - uchwalił rezolucję ogłaszającą politykę ChRL wobec Ujgurów jako ludobójstwo. Wcześniej podobne oświadczenie wygłosił ówczesny szef dyplomacji USA Mike Pompeo, a jego następca Antony Blinken zgodził się z tą oceną.

Newslines Institute for Strategy and Policy to think-tank będący częścią uczelni Fairfax University of America w miejscowości Fairfax pod Waszyngtonem.