Minister zdrowia Adam Niedzielski zapowiedział w środę wprowadzenie obowiązku kwarantanny po przyjeździe z Czech i Słowacji - z wyłączeniem osób zaszczepionych dwoma dawkami szczepionki lub posiadających negatywny wynik testu.

Do tej kwestii odniósł się w czwartek na konferencji w Sejmie poseł Lewicy Przemysław Koperski, który zauważył, że w pasie transgranicznym, w szczególności na Śląsku Cieszyńskim żyje kilkanaście tysięcy pracowników transgranicznych.

Poseł zaapelował do rządu o nieobejmowanie tych pracowników obowiązkiem wykonywania testów na obecność COVID-19. "Jeśli ministerstwo zdrowia zdecyduje się na wprowadzenie restrykcji, to apelujemy, aby NFZ finansował koszty takich badań" - podkreślił.

Reklama

Ocenił też, że ewentualne zamknięcie granicy z Czechami osłabi krajową gospodarkę. "Wierzymy, że ta granica pozostanie otwarta dla wszystkich uczniów i pracowników transgranicznych" - dodał Koperski.

Agnieszka Dziemianowicz-Bąk oceniła, że w czasie pandemii rząd prowadzi politykę "antypracowniczą". "Rząd nie sprawdza, nie kontroluje, czy pieniądze wysyłane z tarcz antykryzysowych do firm, które miały być przeznaczone na utrzymanie miejsc pracy, faktycznie trafiają do pracowników" - mówiła posłanka.

Jak dodała, rząd miał czas przygotować się w kwestii ochrony praw pracowników transgranicznych. "Oczekujemy, że już dziś padną deklaracje, że pracownicy transgraniczni są wyłączeni z części obostrzeń, jeśli nie, że rząd pokryje koszty badań na obecność koronawirusa" - zaznaczyła Dziemianowicz-Bąk.