Sprawą wniosku prokuratury o areszt zajmuje się sędzia Agnieszka Prokopowicz, która 22 grudnia ub.r. odroczyła posiedzenie do 15 stycznia, wówczas z powodu – jak podał sąd – omyłkowego niedołączenia przez prokuraturę materiałów niejawnych do wniosku o areszt byłego ministra.

Jeden z obrońców Ziobry mec. Bartosz Lewandowski uzasadniając wniosek o wyłączenie sędzi, który stał się powodem odroczenia posiedzenia do 5 lutego, powiedział dziennikarzom, że opierał się on „na dość obszernej argumentacji dotyczącej dotychczasowego przebiegu postępowania, a także dotyczył przynależności sędzi do Stowarzyszenia Sędziów Iustitia i jednoznacznie deklarowanego przez sędzię stanowiska w kwestii kierunków politycznych naszego klienta”.

Kierujący śledztwem w sprawie Funduszu Sprawiedliwości prok. Piotr Woźniak ocenił, że decyzja sądu o odroczeniu posiedzenia z formalnego punktu widzenia jest słuszna. - Taki wniosek musi zostać rozpoznany - dodał. Zaznaczył zarazem, że on oponował przeciwko wnioskowi o wyłączenie sędzi.

Prokuratura Krajowa, której zespół śledczy nr 2 prowadzi postępowanie dotyczące m.in. ustawiania konkursów na wielomilionowe dotacje z Funduszu Sprawiedliwości, chce, by Ziobro trafił do aresztu na trzy miesiące. (PAP)