Organizacja regularnych rejsów na wyspy Spratly jest odpowiedzią na rosnące zapotrzebowanie - pisze oficjalna chińska gazeta "China Daily". Rejsy mają wyruszać z prowincji Hajnan, w skład której wchodzi chińska wyspa Hajnan na Morzu Południowochińskim wraz z okolicznymi archipelagami.

Jak zauważa Reuters, plany chińskich władz mogą zirytować Stany Zjednoczone i ich sojuszników w regionie, którzy kwestionują roszczenia Pekinu.

Chiny z kolei uważają, że ich prawa do archipelagu Spratly i Wysp Paracelskich wynikają z przyczyn historycznych. Ostatnio zbudowały tam siedem sztucznych wysp, w tym kilka z lądowiskami dla samolotów. Na jednej z wysp Pekin miał zainstalować nowoczesny system pocisków ziemia-powietrze, co wywołało zaniepokojenie m.in. Filipin, Wietnamu, Malezji, Brunei i Tajwanu. Pekin jednak stoi na stanowisku, że jego działania mają służyć jedynie zaspokajaniu potrzeb cywilnych.

Od 2013 roku Chiny organizują rejsy wycieczkowe na Wyspy Paracelskie, które Pekin kontroluje od lat 70. XX wieku. Jak zauważa Reuters, wyspy te leżą bliżej chińskiego wybrzeża niż archipelag Spratly. Zdaniem ekspertów, na których powołuje się agencja, rozwój chińskiej infrastruktury turystycznej w kierunku bardziej oddalonych wysp Spratly może pierwszy raz zagwarantować Pekinowi stałą obecność w samym sercu Azji Południowo-Wschodniej. (PAP)

ulb/ ap/