Kopacz: W Polsce dzieci głodują? To argument dla rosyjskiej propagandy. PiS: Premier zasłoniła oczy i udaje, że nie widzi

Premier Ewa Kopacz podczas konferencji prasowej po spotkaniu zespołu zarządzania kryzysowego w Rządowym Centrum Bezpieczeństwa
Premier Ewa Kopacz podczas konferencji prasowej po spotkaniu zespołu zarządzania kryzysowego w Rządowym Centrum BezpieczeństwaPAP / Radek Pietruszka
13 sierpnia 2015

Premier Ewa Kopacz zasłoniła oczy i udaje, że nie widzi, iż w Polsce są niedożywione dzieci. Tak rzecznik sztabu wyborczego PiS Marcin Mastalerek komentuje wypowiedź szefowej rządu na ten temat.

Ewa Kopacz mówiła wczoraj: "zdecydowanie 'nie' dla kłamstw, które dzisiaj mówią, że Polska jest w ruinie, że Polska powiatowa się zwija, że dzieci w Polsce głodują". Jak dodała, "dzisiaj, gdy ktoś mówi o tym, że w Polsce dzieci głodują, daje argument naszym niekoniecznie przyjaciołom, którzy dzisiaj w tej rosyjskiej propagandzie wykorzystują to przeciw Polsce".

Odnosząc się do tego, Marcin Mastalerek zaznaczył, że powinniśmy zająć się przede wszystkim tym, jak zaradzić, by w Polsce nie było głodnych dzieci, a nie tym, jak ten problem może wykorzystać rosyjska propaganda. Obecny na konferencji wicemarszałek Senatu Stanisław Karczewski z PiS dodał, że dane o niedojadających polskich dzieciach pochodzą z GUS i NIK.

Marcin Mastalerek mówił, że do wprowadzenia reform konieczna jest współpraca rządu z prezydentem. Stanisław Karczewski oświadczył, że jeśli PiS wygra wybory, na pewno zostaną przyjęte takie rozwiązania, jak 500 złotych na każde dziecko, co zapowiadał Andrzej Duda w kampanii przedwyborczej.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381425mega.png
Źródło: IAR

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.