Pan Polaszczyk ze SKOK-u Wołomin jest w bliskiej komitywie z Bronisławem Komorowskim. Zapytajcie go, czy pan Polaszczyk - który wyprowadził ze SKOK-u Wołomin setki milionów złotych - bywał u pana prezydenta, czy kupował mu wino i skąd pochodziły pieniądze na to wino. Mam na ten temat wiedzę, ale chciałbym żeby zdobyli ją dziennikarze” – mówi w Kontrwywiadzie RMF FM Jacek Kurski.
Reklama

"Jeżeli PO próbuje zabić SKOK-ami PiS, to jest to kulą w płot. Odłamki pójdą na Platformę. Niech się pan Komorowski zacznie tłumaczyć z afery" – apeluje Kurski. Dodaje, że "Wołomin kradnie setki milionów złotych i próbuje się oskarżać PiS".

Zdaniem Jacka Kurskiego środowisko, które nabroiło w tej sprawie, próbuje zbijać kapitał polityczny. Gość RMF FM dodaje, że senator Bierecki nie ukradł żadnych pieniędzy. „To, że kiedyś była fundacja, która miała 70 tys. a Bierecki przez 20 lat pomnożył to do 70 milionów, świadczy o jego umiejętnościach” – ocenia Jacek Kurski. „Bierecki nie ma żadnych zarzutów w porównaniu z Adamowiczem, Nowakiem i całą czeredą działaczy z Piaseczna” – mówi.

Andrzej Duda kiedyś w Unii Wolności? „Na tym polega historyczny triumf Jarosława Kaczyńskiego, że nawraca ludzi” – odpowiada Jacek Kurski. „Większa radość z tych, którzy się mylili i wrócili na słuszną drogę, niż z tych, którzy na tej złej drodze pozostali” – dodaje.

„Dzisiaj ludzie Unii Wolności, którzy mieli potencjał, są ważnymi postaciami obozu Zjednoczonej Prawicy. To problem dla tych, którzy chcieli zrobić młotek pneumatyczny na Zjednoczoną Prawicę” – komentuje Kurski.

Jego zdaniem kandydat PiS na prezydenta nie uważał, żeby to była ważna okoliczność, którą ma się chwalić. „Być może unieważnił w swojej pamięci ten epizod” – dodaje. Kurski ocenia, że in vitro i afera wokół SKOK-ów to „przerażenie obozu władzy wobec rosnących notowań Zjednoczonej Prawicy”. „Druga tura pewna” – mówi.