Dom Bierezowskiego został przeszukany przez policję, nie znaleziono śladów przestępstwa

Canary Wharf, nowa dzielnica finansowa Londonu. Fot. Bloomberg
Canary Wharf, nowa dzielnica finansowa Londonu. Fot. BloombergBloomberg
24 marca 2013

Dom zmarłego wczoraj w niejasnych okolicznościach Borysa Bierezowskiego został przeszukany przez brytyjską policję. Były rosyjski oligarcha, skonfliktowany z prezydentem Władimirem Putinem, został wczoraj znaleziony martwy w swoim domu w Ascot niedaleko Londynu.

Przeszukiwania domu Borysa Bierezowskiego zakończone. Policja nie znalazła niczego niepokojącego. W badaniach wzięli udział eksperci z doświadczeniem w skażeniach chemicznych, biologicznych i z materiałami jądrowymi.

"Cieszę się, że mogę ogłosić, że eksperci (...) w posiadłości nie znaleźli niczego budzącego obawy i dalej kontynuujemy normalne śledztwo" - poinformował nadinspektor Simon Bowden z policji. Funkcjonariusze rozpoczęli badania w nocy. Poszukiwali wszelkich śladów, które mogą pomóc w ustaleniu przyczyn śmierci rosyjskiego oligarchy.

Rosyjskie media, na które powołują się Brytyjczycy, sugerują, że Bierezowski mógł popełnić samobójstwo.

W przeddzień śmierci udzielił wywiadu amerykańskiemu dwutygodnikowi "Forbes". Dziennikarzowi pisma miał powiedzieć, że stracił sens życia i nie wie co dalej robić. Ilja Żegułow dodał, że oligarcha stwierdził, iż zmienił wiele swoich ocen w tym te dotyczące jego osoby. Podkreślił, że idealistycznie widział możliwość budowy demokratycznej Rosji i idealistycznie postrzegał demokrację w centrum Europy.

Miał także przyznać, że nie docenił inercji Rosji i mocno przecenił Zachód. Bieriezowski zaznaczył, że nie pragnie niczego więcej, jak powrotu do Rosji i chciałby też ponownie zająć się pracą naukową.

Oligarcha był też bliskim przyjacielem otrutego ponad 6 lat temu w Londynie radioaktywnym polonem byłego oficera FSB, Aleksandra Litwinienki. To Bierezowski umożliwił mu ucieczkę z Rosji, finansował początkowo jego pobyt w Londynie i publikację wywiezionych przez niego materiałów dotyczących domniemanego udziału rosyjskich służb specjalnych w zamachach terrorystycznych przypisanych potem Czeczenom.

Borys Bierezowski był początkowo zwolennikiem Władimira Putina, ale stosunkowo szybko przeszedł na stronę jego przeciwników. Pojawiły się przeciw niemu zarzuty o przestępstwa gospodarcze, a jego niezależna telewizja ORT rozpoczęła antyputinowską kampanię. W 2000 roku Bierezowski schronił się na emigracji w Wielkiej Brytanii. 

Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow poinformował wczoraj, że jakiś czas temu Bieriezowski napisał list do prezydenta Putina. W liście tym miał przyznać, że popełnił bardzo dużo błędów, prosił Putina o ich wybaczenie i jednocześnie zwrócił się z prośbą o umożliwienie powrotu do Rosji. Rzecznik Kremla nie podał, jaka była reakcja prezydenta Putina na tę prośbę.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: IAR

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.