Dwa pociągi metra na tym samym torze, jeden jadący w stronę drugiego - do takiej sytuacji doszło kilka dni temu w metrze. - Nie było niebezpieczeństwa zderzenia czołowego - zapewnia Metro Warszawskie - informuje tvnwarszawa.pl.
Do tej sytuacji doszło na odcinku między stacją Plac Wilsona, a Dworcem Gdańskim.
Rzecznik warszawskiego metra Krzysztof Malawka potwierdza, że do zdarzenia doszło 24 lutego, po tym, jak na stacji metra Centrum zdarzył się tragiczny wypadek, w którym zginął mężczyzna.
Ruch pociągów między stacjami Politechnika, a Dworzec Gdański został wtedy całkowicie wstrzymany, a pociągi kursowały między Kabatami i Politechniką oraz między Młocinami i Dworcem Gdańskim. Na tej ostatniej stacji składy zawracały na znajdujących się obok torach odstawczych. Jeden maszynista, przeszedł jednak na drugi koniec składu i ruszył "pod prąd" w stronę Młocin.
- Pociąg po złym torze przejechał około 100 metrów. Wtedy zadziałał system bezpieczeństwa ruchu - zaznacza Malawko. Skład, który był na stacji Plac Wilsona i właśnie miał ruszać w kierunku dw. Gdańskiego, został automatycznie zatrzymany. - Z kolei maszynista z pociągu, który jechał po złym torze, dostał sygnał od dyżurnego i dyspozytorów, żeby się zatrzymać - wyjaśnia rzecznik metra.
Sytuację zbada komisja.
- II linią metra nie pojedziemy w 2014 r: Wykonawca negocjuje przesunięcie terminu zakończenia prac
- Budowa mertra w Warszawie: Ściany stacji niemal dotykają budynku Ministerstwa Finansów i NBP
- Tunel Wisłostrady: kolejne opóźnienie w terminie prac naprawczych
- Przez budowę metra w Warszawie w mieszkaniach pękają ściany. Mieszkańcy chcą zatrzymać budowę
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu